Czy Wasze dzieci lubią książki, w których muszą wykonać zadania? Bo mój syn to uwielbia. Wszystko zaczęło się od książek Herve Tulleta, ale zafascynowanie takimi książkami dalej nie mija. W związku z tym dzisiaj pokazujemy Wam kolejną książeczkę, w której dziecko może coś zrobić, coś bardzo fajnego :)
Czy są tutaj mamy małych fanów Kliniki dla Pluszków i doktor Dośki? Bo my razem z Fabim bardzo lubimy tę bajkę :) Dlatego, jak tylko znalazłam książkę troszkę nawiązującą do tej bajki - musiałam ją mieć w naszej bibliotce. Tematyki leśno-medycznej jeszcze u nas nie było. A u Was?
Macie takie książki w swoich biblioteczkach, które zawsze poprawiają Wam humor? Które za każdym razem Was śmieszą, mimo że są przeczytane już miliard razy? Tak właśnie jest za każdym razem gdy my czytamy przygody słonia Leona i świnki Malinki. Dzisiaj i Wam chcemy ich przybliżyć :)
Niedziela, to dla nas czas na rodzinny odpoczynek, zabawę oraz naukę. I jednym ze sposobów na naukę jest u nas czytanie. W szczególności tych dobrych, starych opowiastek i wierszyków. Niewątpliwie pomaga nam w tym seria Poczytaj mi mamo, więc dzisiaj przybliżamy wam jej czwartą księgę.
Pamiętacie jeszcze serię Auta i Na budowie? Ciężko o nich zapomnieć przede wszystkim mamom chłopców. No bo przecież wszystkie pojazdy chyba zawsze są u nas na topie, prawda? :) Tym razem wydawnictwo Babaryba poszło dalej i przygotowało dla nas książeczkę o Samolotach. Więc lećmy i zobaczmy co prezentuje :)
Jak wytłumaczyć czterolatkowi czym jest upływający czas? Ciężkie to zadanie. Siedzimy codziennie i rozmawiamy na temat czasu, jednak ciągłe pytania czemu i dlaczego mogą sprawiać trudności... w wynajdywaniu kolejnych odpowiedzi czemu tak się dzieje :) W takich chwilach ratunkiem są książki. Na przykład Czas Czarodziej, o którym dzisiaj przeczytacie.
Jakiś czas temu dziecięce biblioteczki zawojowała książka o zwierzęcych pupach. Huczało o niej w całej internecie, bo przecież pupy, tym bardziej zwierzęce to temat tabu. Przyszedł więc czas na kolejną część zwierzęcej fizjonomii. Tym razem dzieciaczki mają szansę dowiedzieć się kilka ciekawostek o gębach dziobach i nochalach.
Są takie książki, na które trafia się całkiem przypadkiem i bierze do ręki. A potem dziwi się człowiek, że jeszcze o nich nie słyszał, a w blogosferze jakaś cisza. Tak właśnie było z Filomeną. Leżała sobie w koszu wyprzedażowym. Ja z zapałem grzebałam za czymś fajnym, a Fabi wygrzebał właśnie ją. I już wiedziałam, że trafi na naszą półeczkę...
Palec do do góry, kto bardzo chciał mieć prawdziwego przyjaciela w dzieciństwie! Bo kto nie chciał? Każdy chce spotkać taką przyjazną duszę. Zarówno dzieci, jak i dorośli. Więc dlaczego nie miałby marzyć o przyjacielu mały... kościotrup? :)
Czy jest tutaj ktoś, kto nie wie jak wygląda słoń? Każdy wie. Słoń ma trąbę, duże uszy i jest bardzo bardzo ciężki. A co by było, gdyby nagle słonie zaczęły być w... kratkę? :) Dzisiaj chcemy Wam przybliżyć kilka przygód takiego ciekawego słonia o imieniu Elmer. Jesteście ciekawi? :)
Czego dowiedzą się z "Księgi trzeciej" dzieci? Tego, że dropsy miętowe najlepiej smakują, gdy się razem zbuduje piękny zamek z piasku. Potem zostanie jeszcze do wyleczenia katar żyrafy, naprawienie harfy muzykalnego kocura z krzywej wieży i spacer z bazyliszkiem pod księżycem Starego Miasta. A na najodważniejszych czeka misja specjalna. Niezwykła świnka morska w gwiazdki, którą trzeba uratować.
Dziś na naszym blogowym świeczniku kolejna książeczka. Tym razem przybliżymy Wam świat zwierząt, zagadek, dźwięków i różnych pojazdów Ciekawi? :)
[...] tym razem wraz z Piotrusiem będziemy czekać na złotego konia, z kaczuszką, która przemoczyła nóżki, zwiedzimy Wronią, Szczyglą, Pawią i inne ptasie ulice, poznamy bliższych i dalszych krewnych zarozumiałej łyżeczki, z babcią i jej kurką-złotopiórką polecimy aeroplanem. A to przecież dopiero początek.
Dzisiaj Misie przedstawiają historię o... Misiach. A dokładnie o Misiach, które prowadzą dziecko w świat liczb i to tych dużych, aż do stu.
Wyobrażacie sobie czytać książkę o wszystkim a zarazem o niczym? Brzmi dziwnie i skomplikowanie ;) Takim oto dziwadełkiem jest książka Herve Tulleta - A gdzie tytuł?
Kupił dziadek jajko w sklepie
I po brzuchu już się klepie
Naszykował szklankę z cukrem
>>Kogel mogel sobie utrę<<
Nagle co to, awantura
Dziura w jajku, w jajku dziura
[...]
Takiego książeczkowego szału dawno u nas nie było. Książka, którą widzicie powyżej nawet sypia z nami ;) Niewątpliwie tututu podbił Fabisiowe serduszko :)
Gdy pierwszy raz spotkałam się z określeniem "książka interaktywna" byłam więcej niż ciekawa. W związku z tym od dawna na naszej czytelniczej liście znajdowały się książeczki autorstwa Herve Tulleta.





