In
Młoda mama
Jak to jest być młodą mamą? Jedna z blogerek zadała mi kiedyś to pytanie. Myśl o odpowiedzi dojrzewała we mnie bardzo powoli. Bo czym ja się różnię od starszej mamy oprócz wieku? Mam takie same obowiązki, tak samo nie dosypiam, tak samo się stresuję i tak samo mocno kocham moje dziecko. Wiek w tym nie gra roli. Pomimo tego, że mam 21 lat czuję się dojrzałą i dobrą mamą. Nie brakuje mi imprez, wyjść z koleżankami. Czasami brakuje mi tylko tego, że mogłam być egoistką i myśleć tylko o sobie ;) ale to przechodzi, gdy patrzę na mojego maluszka.
Dzięki dziecku dojrzałam i dorosłam. Już jako 16. latka czułam się "dorosła". Teraz się z tego śmieję. Dopóki człowiek nie będzie odpowiedzialny za kogoś innego, za taką małą istotkę, to nigdy w 100% dorosłym nie będzie. Już to wiem. Nie wiem czy też tak uważacie, to tylko moja obserwacja.
Jak zmieniło się moje życie? Oprócz tego, że mam dziecko, to muszę pogodzić prace pani domu: sprzątanie, gotowanie, prasowanie z wychowywaniem dziecka i nauką. Dużo do ogarnięcia... A macierzyński do szkoły mi się nie należy ;) Czasami brakuje mi sił na wszystko, ale uśmiech dziecka mi to wynagradza.
Zauważyłam, że to ludzie źle reagują na młode matki. Już nie raz spotkałam się z kpinami pod postacią tekstów o "młodej mamuśce", o olewczym stosunku do mnie, traktowaniu jako tą gorszą... Dodatkowo wiem, że moją rodzinę każdy wypytuje jak to się stało, że ja, w wieku 16(!!) lat zdecydowałam się na dziecko i czy to nie za szybko. Nie moja wina, że tak młodo wyglądam ;) Ale nawet gdybym te 16 lat miała. To źle? Lepiej gdybym dziecko oddała? Moim zdaniem tak młode matki powinno się szanować, bo biorą odpowiedzialność za swoje błędy i czyny.
Najbardziej chamskie komentarze padają z ust młodych (chyba zazdrosnych) dziewczyn oraz babć, w jak to ktoś kiedyś nazwał "moherowych beretach". Wyzwiska od puszczalskich, plucie pod nogi... I jak taka matka ma się czuć? Nie rozumiem jak takim osobom nie jest wstyd. Bo wszystko może się w życiu wydarzyć i to w ich rodzinie może się zdarzyć taka ciąża.
Czy młoda mama czymś się różni od starszej mamy? Nie, więc doceńmy je, że dziecka nie wyrzucają, nie porzucają, tylko biorą za nie odpowiedzialność.
Ja również mam nadzieję, że kiedyś zostanę doceniona, a nie będę oglądać na ulicach pogardliwe spojrzenia.
Dzięki dziecku dojrzałam i dorosłam. Już jako 16. latka czułam się "dorosła". Teraz się z tego śmieję. Dopóki człowiek nie będzie odpowiedzialny za kogoś innego, za taką małą istotkę, to nigdy w 100% dorosłym nie będzie. Już to wiem. Nie wiem czy też tak uważacie, to tylko moja obserwacja.
Jak zmieniło się moje życie? Oprócz tego, że mam dziecko, to muszę pogodzić prace pani domu: sprzątanie, gotowanie, prasowanie z wychowywaniem dziecka i nauką. Dużo do ogarnięcia... A macierzyński do szkoły mi się nie należy ;) Czasami brakuje mi sił na wszystko, ale uśmiech dziecka mi to wynagradza.
Zauważyłam, że to ludzie źle reagują na młode matki. Już nie raz spotkałam się z kpinami pod postacią tekstów o "młodej mamuśce", o olewczym stosunku do mnie, traktowaniu jako tą gorszą... Dodatkowo wiem, że moją rodzinę każdy wypytuje jak to się stało, że ja, w wieku 16(!!) lat zdecydowałam się na dziecko i czy to nie za szybko. Nie moja wina, że tak młodo wyglądam ;) Ale nawet gdybym te 16 lat miała. To źle? Lepiej gdybym dziecko oddała? Moim zdaniem tak młode matki powinno się szanować, bo biorą odpowiedzialność za swoje błędy i czyny.
Najbardziej chamskie komentarze padają z ust młodych (chyba zazdrosnych) dziewczyn oraz babć, w jak to ktoś kiedyś nazwał "moherowych beretach". Wyzwiska od puszczalskich, plucie pod nogi... I jak taka matka ma się czuć? Nie rozumiem jak takim osobom nie jest wstyd. Bo wszystko może się w życiu wydarzyć i to w ich rodzinie może się zdarzyć taka ciąża.
Czy młoda mama czymś się różni od starszej mamy? Nie, więc doceńmy je, że dziecka nie wyrzucają, nie porzucają, tylko biorą za nie odpowiedzialność.
Ja również mam nadzieję, że kiedyś zostanę doceniona, a nie będę oglądać na ulicach pogardliwe spojrzenia.






































