In
święta,
PIERNICZYMY
W minioną dzielę w naszym mieście po raz kolejny została zorganizowana Parada Mikołajów. I jak co roku, nie mogło nas na niej zabraknąć. To już 4 parada, w której Fabiś bierze udział. Podczas pierwszej miał tylko 5 miesięcy :) Ale ten czas szybko mija!
Listopad był zadziwiająco rozwijającym miesiącem. Fabi opanował dwie nowe umiejętności. Jedną starałam się mu pokazać już na wakacjach i jakoś nie łapał, przyszło samo. Druga umiejętność bardzo mnie zaskoczyła, ale o tym w dalszej części notki :)
Dzisiaj mam dla Was scenę, która wydarzyła się całkiem niedawno. Mocno zapadła mi w pamięci, jednak chcę ją spisać, żeby kiedyś opowiedzieć ją synkowi :)
Ciężko mi w to uwierzyć, ale dokładnie 3 lata temu pierwszy raz napisałam do Was, jako Misiowa Mama. Nad założeniem bloga zastanawiałam się jeszcze w ciąży, ale powstał "dopiero", gdy Fabiś miał 3 miesiące. Przyznam Wam, że ciężko mi sobie przypomnieć te czasy. Gdy Fabiś był takim malutkim człowiekiem. I dlatego bardzo cieszę się, że ten blog powstał, że jest dla mnie pamiętnikiem tego, jak nasza miłość rośnie z dnia na dzień :)
Dzisiaj mam dla Was zdjęcia jeszcze wrześniowe. Wykorzystaliśmy resztki ciepłej pogody i pojechaliśmy na wieś, do mojej koleżanki. Fabiś miał tam istny raj, ponieważ były kury, kaczki, gęsi, krowy i świnie. Pierwszy raz widział je "na żywo". Była radość z karmienia i całego dnia spędzonego na dworze :) Zobaczcie to na zdjęciach :)
Dzisiaj przygotowałam dla Was luźną i szybką notkę z moimi jesiennymi typami dla dzieci, z aktualnej kolekcji H&M. W tamtym roku pokazywałam Wam typy z różnych sieciówek, w tym skusiłam się tylko na HaMie. Zapraszam Was do dalszej części notki :)
Jesień sprzyja siedzeniu w domu, więc w końcu po całych wakacjach mam czas na podsumowanie Fabisiowych 3 lat. Zupełnie nie wiem, kiedy to minęło :) Jeśli jesteście ciekawe jaki jest trzyletni Fabiś, to zapraszam do dalszej części notki.
Dzięki praktykom studenckim w lipcu miałam okazję kilka razy odwiedzić Sandomierz. Jak wiecie jest to moje ulubione historyczne miasto, które znajduje się rzut beretem od mojego. Ma jeszcze wiele miejsc, których nie widziałam, więc przy okazji pobytu postanowiłam wykorzystać czas i zwiedzić dwa kolejne jeszcze nie widziane przeze mnie miejsca. Tym razem były to Podziemia oraz wzgórze Salve Regina. Dziś przygotowałam dla Was kilka słów o tym słynnym wzgórzu. Zapraszam do dalszej części notki :)
In
czas honoru przed burzą,
historia
WAKACYJNA BIBLIOTECZKA. CZAS HONORU PRZED BURZĄ I ŁĄCZNICZKI WSPOMNIENIA Z POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
Wakacje, to zdecydowanie najlepszy czas na nadrabianie książkowych zaległości. A w ciągu ostatniego czasu takich zaległości miałam sporo. Póki mam czas staram się go wykorzystać na ile tylko mogę, więc dosłownie połykam książki. W ostatnim czasie przeczytałam trzy ciekawe pozycje, jednak dzisiaj o dwóch z nich. Tematyka podobna, więc postanowiłam umieścić je w jednym poście. Zapraszam do zapoznania się z nimi w dalszej części notki :)
Witajcie Kochane :)
W ostatnim czasie w ogóle nie było nas w blogosferze. Myślę, że powolutku będę tutaj do Was wracać. Podładowałam swoje twórcze akumulatory, sporo myślałam i chyba wiem, w którym kierunku chcę podążać na blogu. O moich przemyśleniach w dalszej części notki :)
In
foteliki samochodowe,
zdrowie
CZAS NA ZMIANY, CZYLI KILKA SŁÓW O NOWYM FOTELIKU SAMOCHODOWYM. NANIA BELINE SP 9-36 KG
Nadszedł czas na zmianę fotelika. Fabiś zaczął wystawać głową ze starego, więc przyszedł czas na zakup nowego. Długo rozglądałam się za czymś nowym, co byłoby bezpieczne, a przy okazji nie drogie. Zastanawiałam się nad kupnem używki, jednak w końcu postawiłam na nowy fotelik. Przeczytacie o nim w dalszej części notki.
Sezon kwiatowy w pełni, więc postanowiłam w tym roku troszkę zaszaleć z kolorami na balkonie. Obkupiłam się na targu, troszkę sama posiałam i jestem ciekawa jak to wszystko będzie w tym roku wyglądać. Notka ma za zadanie być odprężająca i cieszyć oko. Bo kwiaty są przecież tak piękne :) Zapraszam Was więc dalej, do obejrzenia zdjęć :)
In
polecam,
recenzje
KINDERKRAFT ROWEREK BIEGOWY 2WAY. NASZA OPINIA. NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PODCZAS KUPNA.
Sezon rowerowy w pełni. Fabiś korzysta pełną parą. Rowerek biegowy dostał na urodziny jeszcze w tamtym roku, jednak dopiero teraz, od 1.5 miesiąca jest to hit nad hitami. Biegówka towarzyszy nam podczas każdego spaceru, więc postanowiłam przybliżyć Wam nasz model. Może stoicie właśnie przed decyzją o kupnie biegówki i ta recenzja ułatwi Wam zakup. Ciekawi? Zapraszam do dalszej części notki :)
Dzisiaj przygotowałam dla Was luźny i przyjemny post. O nowościach w naszym pokoju. Biedronka pozytywnie mnie zaskoczyła w ostatnim czasie, tak samo jak Pepco. W związku z tym trochę się obkupiłam. Troszkę zmieniłam. Jest coraz bardziej po mojemu. Jeśli jesteście ciekawe naszych nowości, to zapraszam do dalszej części notki :)
Dzisiejsza notka powstała w mojej głowie dość spontanicznie. A wszystko zaczęło się od błahej rzeczy, bo zwyczajnych ubraniowych zakupów. Do przemyśleń skłoniła mnie dyskusja przeprowadzona ze sprzedawczynią. Jej słowa zdziwiły mnie, i to mocno. Zapraszam Was do dalszej części notki.
Oj, długo nas na blogu nie było. Chyba jakieś zmęczenie materiału. Z jednej strony mam ochotę pisać i mam mnóstwo pomysłów, z drugiej pustka gdy otwieram bloga. Frustrujące, bardzo. Dlaczego więc nas nie było?
Dzisiaj przygotowałam dla Was notkę kosmetyczną. Chyba każdy teraz pisze o odbywających się promocjach w Naturze, Rossmanie i Hebe. Ja skorzystałam z promocji Natury na -40%, ponieważ denerwują mnie rozpaćkane kosmetyki w Rossmanie. Także jeśli jesteście ciekawe co dokładnie kupiłam (a zrobiłam sobie zapas na cały rok ;)) to zapraszam na dalszą część notki.
Fabiń chory, więc i mnie na blogu mniej (jesteśmy na bieżąco na insta @misiowamama). Niestety dopadła go panująca w mieście epidemia szkarlatyny. A zaraził się... w windzie. Także jesteśmy uziemieni w domu. Dlatego dzisiaj taka luźna notka. O jednej z ulubionych zup Fabiego. Dzielę się przepisem, może Waszym maluchom też zasmakuje :)
Problemy internetowe skutecznie uniemożliwiły mi pisanie na blogu. Jednak dzisiaj nadrabiam i przychodzę do Was z postem, który jest dla nas ważny. Bo dotyczy Atopowego Zapalenia Skóry (AZS) i egzemy, z którą borykamy się od dawien dawna. Jeśli jesteście ciekawi, jak my walczymy, to zapraszam do dalszej części notki :)
Trudny czas przed nami. Czasu mało, malusieńko. Słoneczko za oknem kusi długimi spacerami... To i blog troszkę cierpi. Ale za to mam dla Was sporo fajnych zdjęć. Lubicie je, prawda? :D
Mój dwulatek powoli staje się prawie trzylatkiem. Czas gna, jak szalony :) Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną część naszych zabaw, tym razem pokażę Wam naszą ulubioną ostatnio zabawę, czyli puzzle. Jeśli chcecie poczytać, jak się u nas sprawdzają, to zapraszam do dalszej części notki.
In
święta,
WIELKANOC 2015
Jak Wam minęły święta? Oprócz tego, że szybko? :) U nas bardzo pozytywnie. Podładowaliśmy akumulatory, odpoczęliśmy i z nowym powerem wracamy. Czas działać :)
In
JAN PAWEŁ II
Dziś mam dla Was mały świąteczny prezent. Posiedziałam, podłubałam i stworzyłam dla Was 4 grafiki do pokoików naszych maluszków. Jeśli chcecie je pobrać, zapraszam do dalszej części notki :)
Z jednej strony mam wrażenie, że ten tydzień obfitował we... wszystko. A z drugiej strony był jednak dość luźny. Czy to oznaka przesilenia wiosennego? Chyba tak, bo energii mi brak. Niech to szybko minie ;) Jeśli jesteście ciekawe jak minął nasz tydzień, to zapraszam na kolejną porcję zdjęć.
Dawno nie było takiego wpisu, a wśród moich ulubieńców blogowych pojawiło się kilka fajnych pozycji. Z pewnością wartych uwagi. W związku z tym, chciałam podzielić się z Wami kawałkiem naszej ulubionej sieci :)
Dziś na naszym blogowym świeczniku kolejna książeczka. Tym razem przybliżymy Wam świat zwierząt, zagadek, dźwięków i różnych pojazdów Ciekawi? :)
Dzisiaj przychodzę do Was z obiecanym przepisem. Sałatka przywędrowała do nas od znajomych, więc przepisem po prostu dzielimy się dalej. Jest rewelacyjna, orzeźwiająca. Będzie świetną alternatywą dla letnich obiadów :) Prezentuje się równie świetnie, jak smakuje, więc polecam ją także na imprezy rodzinne. U nas zniknęła migusiem :)
No, to Fabi się rozchorował. Czeka nas jutro wizyta u lekarza. Póki co dziecko sobie spokojnie usnęło, więc mam chwilę na skrobnięcie. Podsumuję cały tydzień, więc zapraszam na zdjęcia :)
In
nasz kącik,
FABISIOWY KĄCIK ZABAW, CZYLI O TYM JAK WYGLĄDA KĄCIK DZIECKA WE WSPÓLNYM POKOJU ORAZ JAK PRZECHOWUJEMY ZABAWKI
Był już wpis o części naszego pokoju. Teraz pokażę wam stricte Fabiniowe miejsce do zabawy. Jak wiecie (lub nie) pokój nie jest skończony, więc wszystko pokazuję na raty - ale obiecuję, że całościowy podgląd też się pojawi. Może zdołam się z tym uporać do wakacji :) Póki co zapraszam do oglądania.
Ten tydzień był dla mnie pechowy pod względem finansowo-stomatologicznym. Sypię się chyba ze starości już :P Ale o tym co się wydarzyło w dalszej części notki.
[...] tym razem wraz z Piotrusiem będziemy czekać na złotego konia, z kaczuszką, która przemoczyła nóżki, zwiedzimy Wronią, Szczyglą, Pawią i inne ptasie ulice, poznamy bliższych i dalszych krewnych zarozumiałej łyżeczki, z babcią i jej kurką-złotopiórką polecimy aeroplanem. A to przecież dopiero początek.
Długo zbieram się do napisania tego postu, ale odkąd Fabiś wyzdrowiał po półrocznym (!) zaflegmieniu koniecznie muszę Wam napisać o tym, co mu dolegało. Nie pomogły wizyty u lekarza specjalisty a zwyczajna matczyna czujność i wujek gugl. Uwierzycie? Ale zacznijmy od początku.
Ten tydzień miałam całkowicie inaczej rozplanowany. A tu 15 minut wystarczyło, żeby mnie ścięło z nóg na 2 dni. Wszystko to przez wizytę u dentysty, więc tym bardziej jest to dla mnie mały szok. Bo wizyta była planowana. Ale o tym co się dokładnie wydarzyło przeczytacie dalej.
Gdy myślę o moim ulubionym cieście z dzieciństwa, to na myśl jako pierwsze przychodzi mi to o wdzięcznej nazwie Zebra. Uwielbiałam je, ze względu na delikatny smak. Jest idealne, nie za suche i nie za mokre, puchate i bez żadnego kremu. Nadal bardzo je lubię i od czasu do czasu do niego wracam. A ostatnio upiekliśmy je razem z Fabisiem, więc dzielę się inspiracją na niedzielny deser i naszym przepisem :)
In
uroda,
CZY WARTO ZROBIĆ SOBIE MANICURE HYBRYDOWY? CZYLI KILKA SŁÓW O TEJ METODZIE MALOWANIA PAZNOKCI
Dzisiaj kilka słów o bardzo popularnej ostatnio hybrydowej metodzie malowania paznokci. Noszę takie paznokcie od września, więc mogę Wam cokolwiek na ich temat przybliżyć. A opinia mamy, jest dla drugiej zabieganej mamy chyba najlepsza :)
Nie było mnie tutaj cały tydzień. Stwierdziłam, że powrót na uczelnię to dobry czas na podładowanie akumulatorów blogowych oraz czas na zastanowienie się jak pogodzić blogowanie i studiowanie. Mam nadzieję, że jakoś to się uda. Na szczęście plan jest całkiem ok. Oczywiście urlop był tylko blogowy, bo na insta byliśmy aktywni, dlatego zapraszamy do pooglądania zdjęć :)
Nie wiem czy to ta zima tak męczy, czy o co chodzi. Ale wieczorami padam. Ta notka tworzy się już drugi dzień i ciągle odkładam to na bok. Czy tylko ja tak mam ostatnio? Chociaż słońce za oknem, to ja jakaś bez werwy, sił i ochoty na cokolwiek :/
Od jakiegoś czasu razem z Fabisiem znaleźliśmy fajną alternatywę na nudne wieczory w domu. Bo podczas choroby wszystko szybko się nudzi, na spacer wyjść nie można, więc trzeba jakieś atrakcje zapewnić. Z pomocą przyszedł Google Play i ciekawe dziecięce gry. Dzisiaj podzielę się z Wami naszymi ulubionymi. Wszystkie pokazane aplikacje są darmowe.
Listopadowy remont obił się echem po blogu i wiem, że ciekawią Was jego efekty. Dlatego w dzisiejszej notce znajdziecie kilka kolejnych zdjęć :)
Nawet nie wiem kiedy i minął kolejny tydzień. Przyspieszył to jeszcze fakt, że Fabiś zaraził się wirusem i po wizycie u lekarza okazało się, że mamy arsenał leków, w tym antybiotyk. Kaszel, gorączka i osłabienie, czyli brak czasu na wszystko. Nawet wyspać się nie mogliśmy, bo gdy tylko zaczynaliśmy zasypiać znów wracała gorączka...
Dziś post nie walentynkowy, ale jak tu myśleć o święcie zakochanych, kiedy ma się chore dziecko w domu? Bo fakt, Fabi się pochorował. I dziś, robiąc mu inhalacje stwierdziłam, że podzielę się z Wami radami odnośnie zakupu inhalatora - bo my z naszego korzystamy nieprzerwanie od kilku miesięcy (sic!) i co nieco możemy Wam podpowiedzieć jeżeli stoicie przed decyzją dot. kupna takiego sprzętu.
Dzisiaj Misie przedstawiają historię o... Misiach. A dokładnie o Misiach, które prowadzą dziecko w świat liczb i to tych dużych, aż do stu.
Uf, co to był za tydzień. Jedna wielka męczarnia. Jestem wypruta z całej energii, zmęczona i niewyspana. Wszystko przez tę nieszczęsną sesję...
Długo leżał w szafie i czekał na Fabisia wełniany zimowy płaszczyk. Ale w końcu się doczekał i syn do niego wystarczająco podrósł. Więc korzystamy i stroimy się, żeby zadać szyku nawet przy zwykłym wyjściu z psem :)
























