Siedzimy sobie przy stole, Fabiś woła o czekoladę. Dałam mu jeden kawałeczek, oczywiście synek "mama jecie (jeszcze).
- Fabisiu nie możesz jeść tyle czekolady, bo na ząbkach zrobią się robaczki i będą Cię boleć
- ahaaaaa
- chcesz mieć robaczki na ząbkach?
- tak
*~*~*
Weszliśmy dziś do kościoła, zajęliśmy ławkę.Wszyscy zaczynają śpiewać kolędę, a Fabianek tańczy. Nagle cisza, zaczyna przemawiać ksiądz:
- ooooo, mama tama! (reklama)
- Fabisiu nie możesz jeść tyle czekolady, bo na ząbkach zrobią się robaczki i będą Cię boleć
- ahaaaaa
- chcesz mieć robaczki na ząbkach?
- tak
*~*~*
Weszliśmy dziś do kościoła, zajęliśmy ławkę.Wszyscy zaczynają śpiewać kolędę, a Fabianek tańczy. Nagle cisza, zaczyna przemawiać ksiądz:
- ooooo, mama tama! (reklama)





