Zimno, wieje, leje, a Fab od wczoraj marudzi. Wniosek jeden - siedzimy w domu. Szkoda, że pogoda popsuła się właśnie na weekend...
W związku z tym przywołuję wiosnę ostatnimi zdjęciami. Pochodzą one z pierwszej wyprawy Fabcia nad stawy, które mamy bardzo blisko domu :) Było bardzo ciepło tego dnia, więc pokusiliśmy się nawet o chodzenie bez kurtek i czapek. Taką wiosenną pogodę bardzo lubię! Uwielbiam te momenty, gdzie jest ciepło, ale niezbyt gorąco, do tego wszędzie unosi się zapach wilgotnej jeszcze od śniegu ziemi. Mmmm tak, to zdecydowanie moja ulubiona pora roku.
Do dzisiejszych zdjęć ubrałam sweterek, który dostałam od... babci. Kupiła go dla siebie, ale w domu stwierdziła, że jednak jest zbyt młodzieżowy. Z chęcią go przejęłam. Ma cudowny kolor, coś pomiędzy łososiem, a brzoskwinią. Bardzo wesoły i wiosenny.
CD ze zdjęciami Fabisia z tej wyprawy w kolejnej notce :))
NEW LOOK kurtka | ATMOSPHERE buty | ZARA legginsy | sweterek targowy | BINOKL oprawki





