Cóż za maruda
października 22, 2012
Fabi od rana jakiś marudny. Pobudkę urządził o 6, a teraz śpi.
Bawić się nie chce, leżeć też nie, nosić nie... Jedynie przy lustrze trochę po chichrał się do swojego odbicia. A tu dzień bez Konrada i trzeba wytrzymać...
Czekam na kuriera. Ma mi dostarczyć telefon Sony Xperia Tipo. Kupiłam mamie, a ona mi da swój HTC Cha Cha, którym obsługiwać się nie umie ;)
O 16. kurs, mały zostaje na szczęście z moją mamą. Oby nie dał jej w kość, bo cierpliwością to ona nie grzeszy ;)
Bawić się nie chce, leżeć też nie, nosić nie... Jedynie przy lustrze trochę po chichrał się do swojego odbicia. A tu dzień bez Konrada i trzeba wytrzymać...
Czekam na kuriera. Ma mi dostarczyć telefon Sony Xperia Tipo. Kupiłam mamie, a ona mi da swój HTC Cha Cha, którym obsługiwać się nie umie ;)
O 16. kurs, mały zostaje na szczęście z moją mamą. Oby nie dał jej w kość, bo cierpliwością to ona nie grzeszy ;)






14 komentarzy
A bo pogoda taka do niczego :P Sam człowiek taki nijaki ;P Zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuńhttp://mamusiny.blogspot.com/
No ja jestem śpiąca przez pogodę :/
UsuńU nas dzień marudy był wczoraj, mam nadzieję, że dzisiaj maa da mi odsapnąć, bo do jutra sama jestem...
OdpowiedzUsuńNo ja też sama, bo Konrad po kąpieli wraca :/
UsuńA jednak mama :D
OdpowiedzUsuńI dała radę :)
Usuńprzy takim słodziaku cierpliwosc sie znajdzie:):)
OdpowiedzUsuńMusi się znaleźć :D
UsuńAleś Ty śliczna!
OdpowiedzUsuńGłupoty gadasz, nie zawstydzaj mnie :)
UsuńU mnie też pogoda tragiczna i mały marudzi. A potem ciężko go uspać...
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcie! Zapraszamy do nas:
http://mojedorastanie.blogspot.co.uk/
Oooo usypianie - gehenna ostatnich dni
UsuńKto jak kto ale babcia na bank se da rade z Bobo!
OdpowiedzUsuńInnego wyjścia nie miała :D
Usuń