Szaro, buro i ponuro
października 27, 2012
Fabi ma drzemkę, a ja przypomniałam sobie, co miałam napisać wczoraj ;)
Czwartkowe zajęcia w OSK nie odbyły się. Powód - premier Tusk w naszym mieście. Łał, cóż za wydarzenie... W związku z tym kursy potrwają tydzień dłużej, a spotkanie dopiero w poniedziałek.
Kupiłam ostatnio dywan. Piękny, kaszmirowy, 2x3m, beżowy z kwiatami w kolorach fioletowo-różowych. Miał być wczoraj do odebrania w pralni. Konrad pojechał i co? A no dupa. Nie wysechł im chyba. Może w poniedziałek będzie?
Fabiś od 2 dni rozpieszcza mnie późnym wstawaniem, bo w okolicach 10. Za to chodzi spać o 21. Później standardowo pobudki: 22 jedzonko, 00:30 jedzonko, 4:00 jedzonko. Dalej często je w nocy... Ale co mu cyca będę żałować.
Chwaliłam się wczoraj ciastem. A dokładnie szarlotką z musem. Jadłam ją jeszcze gorącą, więc ten mus wypływał, ale dziś jest już przepyszna :) Jakby ktoś był zainteresowany to odsyłam -> tutaj <- po przepis. A jest to mój drugi blog ;)
Czwartkowe zajęcia w OSK nie odbyły się. Powód - premier Tusk w naszym mieście. Łał, cóż za wydarzenie... W związku z tym kursy potrwają tydzień dłużej, a spotkanie dopiero w poniedziałek.
Kupiłam ostatnio dywan. Piękny, kaszmirowy, 2x3m, beżowy z kwiatami w kolorach fioletowo-różowych. Miał być wczoraj do odebrania w pralni. Konrad pojechał i co? A no dupa. Nie wysechł im chyba. Może w poniedziałek będzie?
Fabiś od 2 dni rozpieszcza mnie późnym wstawaniem, bo w okolicach 10. Za to chodzi spać o 21. Później standardowo pobudki: 22 jedzonko, 00:30 jedzonko, 4:00 jedzonko. Dalej często je w nocy... Ale co mu cyca będę żałować.
Chwaliłam się wczoraj ciastem. A dokładnie szarlotką z musem. Jadłam ją jeszcze gorącą, więc ten mus wypływał, ale dziś jest już przepyszna :) Jakby ktoś był zainteresowany to odsyłam -> tutaj <- po przepis. A jest to mój drugi blog ;)






9 komentarzy
Mniam, podrzuć no tej szarlotki, na taką pogodę to takie ciacho z kawusią to idealny zestaw :)
OdpowiedzUsuńJa na taką zapraszam :D A może i lepszą uda mi się zrobić :)
UsuńMhmmm... Wygląda bardzo smakowicie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńteż mnie czeka kupowanie dywanów bo jeszcze się ich od ponad roku nie dorobiliśmy :D
OdpowiedzUsuńHaha my też się nie dorobiliśmy, a teraz kupiłam sobie na prezent bez okazji :D Ale używany, dlatego do czyszczenia dałam :)
Usuńaa zjadlambym takiej szarlotki!
OdpowiedzUsuńTo przyjeżdżaj na nią, zapraszam :D
Usuńchyba muszę zrobić taką szarlotkę, mniam <3
OdpowiedzUsuń