Zapaść w sen zimowy...
grudnia 13, 2012
Nie wiem w co mam ostatnio włożyć ręce.
Fabi wymaga 100% mojej uwagi, do tego trzeba od czasu do czasu ogarnąć co nieco. Jazdy mam codziennie po 2 godziny, czasu na załatwienie spraw urzędowych zero (zanim ubiorę dziecko, zaprowadzę do babci, skończę jazdę, coś zjem, ubiorę dziecko - mija 4 godziny)... Do tego dochodzą mi korepetycje. Chętnie bym gdzieś wyszła, ale ta cała wyprawa przy ubieraniu, ten płacz mnie przytłacza. Czuję się zmęczona... Najchętniej zamknęłabym się w 4 ścianach i zapadła w sen zimowy. O, pisząc to przymykają mi się oczy...
Czas się zebrać. Jutro znowu jazdy... Tak mi się nie chce, jak chyba nigdy.
PS. Chyba ta zimowa aura mnie tak przytłacza, do tego te krótkie dni...
Fabi wymaga 100% mojej uwagi, do tego trzeba od czasu do czasu ogarnąć co nieco. Jazdy mam codziennie po 2 godziny, czasu na załatwienie spraw urzędowych zero (zanim ubiorę dziecko, zaprowadzę do babci, skończę jazdę, coś zjem, ubiorę dziecko - mija 4 godziny)... Do tego dochodzą mi korepetycje. Chętnie bym gdzieś wyszła, ale ta cała wyprawa przy ubieraniu, ten płacz mnie przytłacza. Czuję się zmęczona... Najchętniej zamknęłabym się w 4 ścianach i zapadła w sen zimowy. O, pisząc to przymykają mi się oczy...
Czas się zebrać. Jutro znowu jazdy... Tak mi się nie chce, jak chyba nigdy.
PS. Chyba ta zimowa aura mnie tak przytłacza, do tego te krótkie dni...






8 komentarzy
W zeszłym roku tez namordowalismy się z ubieraniem. Mały wył, wrzeszczał za kązdym razem. Nie mam pojęcia dlaczego tak robił.
OdpowiedzUsuńTeraz to juz kawał chłopa :D to juz pozwala sie ubierać i cieszy, bo wie że to oznacza wyjście na dwór. Najgorszy jest potem powrót do domu. U nas histeria jest przy rozbieraniu, bo mały wrzeszczy, bo chcialby byc dluzej na dworze.
Szczerze mowiac to teraz mi się wcale nie chce z nim wychodzić, bo na dłużej sie nie wyjdzie bo zimno, a na trochę to mi sie nie chce go ubierac, rozbierac i jeszcze wysluchiwac histerii po powrocie.
O właśnie, spacer max 30 minut a wojna przy ubieraniu jakbym go mordowała... Chyba cały blok wie zawsze, że idziemy na spacer :D
UsuńU nas też tak było. Z wiekiem przeszło. Większość dzieci raczej nie lubi ubierania. Bo nadwrażliwości dotykowej Twój Fabi nie ma?
OdpowiedzUsuńPierwsze o tym słyszę :o ale nie, nie ma :)
Usuńuuu.. to na pewno ta pogoda, brak słońca i od razu gorszy humorek ..
OdpowiedzUsuńjeszcze troszkę i będzie lżej :-)
oby jak najszybciej :)
Usuńdasz radę bądź dzielna !!
OdpowiedzUsuńto pewnie przez brak słońca :-/
Pewnie tak...
Usuń