Zmiany
lipca 21, 2013W moim... W naszym... W życiu następują zmiany i tak stało się i tym razem.
Razem z Misiowym tatą podjęliśmy decyzję. Bardzo ważną i dorosłą decyzję.
Rozstaliśmy się.
Wszystko to dla dobra dziecka i własnego. Bo Miś nie potrzebował oglądać kłócących się rodziców. Lepiej było zakończyć związek póki między nami został szacunek do własnych osób. Więc stało się...
Razem z Misiowym tatą zostaliśmy przyjaciółmi. Takimi dobrymi, których łączy coś bardzo pięknego: dziecko. I chociaż teraz nasze drogi zmierzają w innych kierunkach, to mimo wszystko w jakiś sposób się łączą i łączyć będą.
Drogi Misiowy Tato. Pamiętaj, że zawsze będę Twoim przyjacielem. Że masz we mnie wsparcie, że zawsze możemy o wszystkim porozmawiać. Mam nadzieję, że znajdziesz w życiu szczęście, że będziesz spełniał swoje marzenia.
Pamiętaj, że zawsze masz NAS. Tak jak MY mamy Ciebie.
Twoja
Misiowa Mama i Mały Miś






27 komentarzy
Nie wiem co napisać... Na pewno podziwiam za odwagę i rozsądek, jakimi się wykazaliście. To naprawdę bardzo dojrzała i mądra decyzja, życzę Wam wszystkiego najlepszego :*
OdpowiedzUsuńo komentarz ciężko, mogę tylko sobie wyobrażać jak było ciężko z tą decyzją... Oby to była ta najlepsza ścieżka:)
OdpowiedzUsuńo komentarz ciężko, mogę tylko sobie wyobrażać jak było ciężko z tą decyzją... Oby to była ta najlepsza ścieżka:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się Wam ułoży, że każde z Was znajdzie szczęście. Bardzo mądre podejście do życia.
OdpowiedzUsuńDojrzała decyzja,życzę abyś Ty Misiowa mamo i aby tata Misiowy swe szczęście odnaleźli :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja myślę że to chyba dobra decyzja, lepsze to niż męczyć się ze sobą nie wiadomo ile. ;)
OdpowiedzUsuńWięc powodzenia na nowych drogach życia ;))
Podziwiam Was za spokojne i rzeczowe podejście do tematu! Wszystkiego co najlepsze!
OdpowiedzUsuńTrzymam kochana kciuki za Ciebie, dasz radę, silna jesteś :*:*
OdpowiedzUsuńNiech wszystko ułoży się teraz po twojej myśli!
OdpowiedzUsuńPodziwiam za tak odważna i dojrzałą decyzję...
I ja podziwiam,za odwagę.. za podjęcie tak trudnej życiowej decyzji ..pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwow.
OdpowiedzUsuńjestem w szoku
stanowiliście dla mnie PRZYKŁADNĄ MISIOWA RODZINKĘ jednak..
:(
to przykre..
ukrywaliście to jak mogliście.. nikt się chyba tu nie domyślał...
czy to już ostateczna decyzja??
Tyle bym chciała napisać a zwyczajnie nie mogę dobrać słów. Trzymaj się Misiowa i życzę by wszystko się ułożyło jak powinno i byście byli szczęśliwi!
OdpowiedzUsuńŻyczę wam powodzenia w kroczeniu tą nową drogą. Oby Wasze decyzje okazały się dla Was dobre.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy i trzymamy kciuki.
oh, ja tez nie wiem co napisać.
OdpowiedzUsuńpowodzenia! szczególnie dla Fabisia!
O kurcze... Nie spodziewałam się. Pamiętam niedawny Twój wpis o Waszej rocznicy...
OdpowiedzUsuńAle jesteście dorosłymi ludźmi, decyzje, które podejmujecie na pewno są przemyślane!
Pozdrawiam, trzymaj się! :)
Bardzo mi przykro, że się rozstaliście :( Jednak lepiej się rozstać w zgodzie, niż żyć ciągle kłócąc się i raniąc i na dodatek dziecko by na to patrzyło. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży jak najlepiej dla Was wszystkich :*
OdpowiedzUsuńPopieram podziw za odwagę... Ja nie odważyłabym się. Codziennie drzemy koty i zastanawiam się co kiedyś powie na to Laura..... :( Ale nie miałabym odwagi wystąpić o rozwód. Cały czas mam nadzieję, że to tylko docieranie i kiedyś wreszcie przestaniemy się docierać.
OdpowiedzUsuńJa też nie do końca wiem co napisać.
OdpowiedzUsuńŻyczę Wam wszystkiego co najlepsze.
Uważam, że dobrze postąpiłaś, jesteś dzielną i bardzo dojrzałą dziewczyną. Nie warto tkwić w nieudanych związkach, bo to z dobrem ani Waszym, ani Waszego dziecka nie ma nic wspólnego.Dzięki tej decyzji dałaś szansę sobie i swojemu synkowi na lepsze, spokojniejsze życie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, ola
OdpowiedzUsuńNie miałam pojęcia, że coś jest nie tak...
OdpowiedzUsuńJeśli Wy uważacie, że tak będzie lepiej, to dobrze postąpiliście.
Sił i wytrwałości dla Was obojga!
............ trzymam za Was kciuki:**
OdpowiedzUsuńCiężo coś napisać i ciężko musi być Tobie.. TRZYMAJ SIĘ !! :*
OdpowiedzUsuńTroszkę mnie wryło. Przede wszystkim podziwiam za podjęcie takiej decyzji, bo sama po sobie wiem że na pewno nie była ona łatwa. Jednak uważam tak samo- dziecko nie powinno słuchać ciągłych kłótni, itd. lepiej rozstać się w przyjaźni. Ja wciąż nie dorosłam do podjęcia takiej decyzji, ale u nas sprawa jest oczywista- nie ma podnoszenia głosu i kłótni przy dziecku. Choć dziecko z pewnością i tak wyczuwa stres i napięcie... no cóż. Powodzenia, kochana. Jestem z Tobą :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam Cię za odwagę i nie tylko dlatego,że podjęłaś tak dojrzałą decyzję,ale dlatego,że zdecydowałaś się napisać o tym na bądź co bądź publicznym blogu...Mam nadzieję,że wszystko Wam się jak najlepiej poukłada.Powodzenia!
OdpowiedzUsuńPowodzenia! Oby wszystko się ułożyło i żebyście byli szczęśliwi!
OdpowiedzUsuńŁza mi się w oku zakrecila ;(
OdpowiedzUsuńI Tobie Mamo i Tobie Tato życzę abyście byli szczęśliwi o nigdy nie zapominali o małym misiu !
Wiem,że to Wasza decyzja,jednak mi przykro,szkoda mi Fabisia...Mam nadzieję,że to naprawde przemyślany wybór,że próbowaliście ratować związek.Jeśli się nie dało,to rozumiem,jednak-przykro bardzo...
OdpowiedzUsuń