Idzie nowe
maja 06, 2014
Od dawna zastanawiałam się nad tym. O co dokładnie chodzi? O przeniesienie kwestii związanej ze mną.
Na samym początku założyłam sobie, że będzie to blog o synu i moim macierzyństwie. Po jakimś czasie doszły także tematy związane z gotowaniem, moimi pasjami, a także ze mną. Zrobił się tu po prostu jeden wielki burdel i jest mi z tym... źle. W głowie mam multum notek związanych z sobą i Fabisiem, a codziennie zastanawiam się czy pisząc o sobie nie zapomnę o tym, co dzisiaj działo się w życiu synka. Sami piszecie mi, że tęskni się Wam za starą wersją Misiowej. Dlatego STOP. Wracamy na stare tory. Misiowa daje sobie kopa w tyłek i wypada z tego bloga. Ten blog jest blogiem o Misiu.
Założyłam za to miejsce w sieci, w którym będę pisać o sobie i wszystkich pierdołach ze mną związanych. Część z Was już tam trafiła, ale nie odnalazła żadnej notki. Od dziś wisi tam już pierwszy wpis.
Misiowa dalej jest moim wypieszczonym blogiem. To tutaj będzie się działo najwięcej i najczęściej. Ale chcę mieć też alternatywę i miejsce do podzielenia się tym, że nie jestem tylko matką - jestem też kobietą, która ma pasje i lubi o siebie dbać. Dlatego nie stresujcie się, dalej tu będę :) Za to zapraszam Was do zapoznania się z pierwszą notką na drugim blogu. Może on także przypadnie Wam do gustu?
Link do bloga znajduje się tuż pod nagłówkiem, klikając możecie zawsze się do niego przenieść. Nagłówek, wygląd są w trakcie kosmetycznych poprawek. Dajcie mi znać czy chcecie być informowani na fanpejdżu Misiowym o nowych notkach, czy wolicie osobny fanpejdż. Będę wdzięczna za informację!
Dajcie też znać czy podoba się Wam ten pomysł :)






25 komentarzy
Boska fota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńLidia
Zgadzam się, świetne zdjęcie!:)
UsuńCzekam na więcej, a póki co... niestety ani fanką kosmetyków ani ciuchów markowych nie jestem (wiem totalnie niekobiece ;)), do tego nie lubię imienia Beata mimo że to na drugie ;) Czekam więc na wpisy o gotowaniu i pasjach i dalej będę podczytywać obecnego bloga :)
OdpowiedzUsuńU mnie w mieście nie ma markowych sklepów, więc ubieram się w sh :)
Usuńśliczny Twój synek:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
UsuńMysle,ze czasem zajrze na drugiego bloga,aczkolwiek czytam tylko te dzieciowe :) jak dla mnie drugi fanpejdz niepotrzebny.Buziolki dla mojego ulubienca!
OdpowiedzUsuńDziękujemy za buziaczki!
UsuńSzczerze, myślę że lepiej byłoby gdybyś po prostu tego bloga podzieliła na kategorie, ale to Twój wybór! Tam też oczywiście będę zaglądać :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak było do tej pory i musiałam wybierać czy danego dnia mam pisać o sobie czy o Fabisiu, więc najczęściej... po prostu nie pisałam. Dlatego jest ten drugi blog :)
Usuńteż mi się wydaje że kategorie byłyby lepszym rozwiązaniem
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak było do tej pory i w moim odczuciu się to nie sprawdzało
UsuńI ja się przychylę do tego podziału na kategorię :)
OdpowiedzUsuńAle oczywiście to Twoja decyzja!
Cudne zdjęcie !!!
Ale właśnie były kategorie i to mnie nie satysfakcjonuje
UsuńMisiowa super, juz zapisuje. adres bloga wspaniały
OdpowiedzUsuń:*
UsuńŚwietny pomysł :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńi ja myslę, że może kategorie/cykle (jak zwał tak zwał) byłyby dobre, bo z doświadczenia wiem, że ciężko zwerbować na nowy blog :) ja zmieniłam nazwę z "benkowo", na "mama silesia" i choć jest tam odnośnik to jest spadek ciężki do odrobienia, wiem, że to co innego, bo Ty zostawiasz ten blog, ale chciałam tylko powiedzieć Ci o swoim doświadczeniu :))) obojętnie co zdecydujesz, to kibicuję
UsuńDla mnie kategorie się nie sprawdziły. Tamten blog mam dla siebie, dla swojej przyjemności, więc nie namawiam nikogo do czytania go. Będę się cieszyć z każdego czytelnika, ale nie mam na to ciśnienia :)
UsuńŚwietne zdjęcie i dobry pomysł :)
OdpowiedzUsuńChoć mnie nie przeszkadzała aktualna forma :) Chyba sama będę musiała otagować wpisy, żeby było mnie bałaganu!
Jak nazwa bloga mówi "Misiowa Mama" czyli blog w zasadzie o Tobie ;)
OdpowiedzUsuńCo prawda nie lubię podziałów (zwłaszcza politycznych) ale powodzenia życzę :) Odwiedzać będę podwójnie ;)
OdpowiedzUsuńMisiowa Mama to Misiowa Mama! Nie ważne czy pisze o pieluchach czy o ciuchach i gdzie. I tak będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuń