Zabawy z dwulatkiem - klocki
października 07, 2014
Różne klocki przewalały nam się w domu i w ciągu ostatniego roku trochę ich wypróbowaliśmy. Po początkowym szale właśnie klockowym przyszedł czas na inne zabawki. Teraz znowu Fabiś zapałał miłością do klocków, więc korzystamy ile możemy.
Klocki w domu mamy tylko i wyłącznie drewniane - kupione w Biedronce, takie przywiezione przez MT z Zakopca oraz Jengę. Po początkowych zachwytach Duplo doszłam do wniosku, że jednak drewniane są fajniejsze, bo potrzeba do nich większych umiejętności manualnych i... wyobraźni. Nie jest łatwo ułożyć z nich wysoką wieżę, więc zbudowanie na prawdę wielkiej napawa dumą zarówno rodzica, jak i dziecko. Plastikowe Hemar, o których kiedyś pisałam (klik) są u Baby Boni i właśnie tam Fabiś się nimi bawi.
Jak się bawimy klockami? Najczęściej budujemy wieże (wg Fabisia dom) i... niszczymy je :D Budowa zamków jeszcze nam nie wychodzi, bo diablik nie ma jeszcze tyle cierpliwości ;) Robimy także domino z kostek Jenga, a później je wywracamy. Zabawom tak na prawdę nie ma końca i klocki codziennie są w użytku. Mimo tego nie wyszczerbiły się, nie wyblakły ani nie zszedł kolor. Nie ma to jak drewno :)







1 komentarzy
Nie ma to jak zabawa klockami:) Moje maluchy je uwielbiają. Ja im zazwyczaj kupuję z https://achdzieciaki.pl/lalki-i-akcesoria-28
OdpowiedzUsuń