Bunt jedzeniowy
lipca 15, 2013To mój okrągły 200tny post na blogu :) W związku z tym musi być związany z czymś miłym. I jest!
Jakiś miesiąc temu Fabi nagle stracił apetyt. Jedynym jedzonkiem, jakie chciał przyjmować była... pierś. Trochę mnie to martwiło, nie ukrywam. Zwłaszcza, że maluch mój wcześniej miał naprawdę dobry apetyt i potrafił wtrąbić nawet pół miski rosołu z kluskami! A tu nagle przyszedł dzień, że do buzi jedzenie brał, ale zaraz wypluwał.
Trwało to miesiąc. Dokładnie miesiąc jedzeniowego horroru, bo nic, dosłownie NIC mu nie smakowało. Sutki miałam bolesne i lekko zgryzione od ciągłego trzymania ich w buzi...
Ale przeszło samo, jakieś 3 dni temu. Od tamtej pory, mamy obrót o 180 stopni. A na dowód? Chociażby dzisiejszą żarłoczność. Bo mały pożarł
I śniadanie: pierś
II śniadanie: miseczka płatków Bobovita na mleku krowim (2,0%)
I danie: zupa kalafiorowa
II danie: makaron spaghetti z kurczakiem, z odrobinką jasnego sosu sojowego. Z warzyw marchewka, por. (my jedliśmy chińszczyznę ;))
Podwieczorek: 2 herbatniki
Kolacja: Fasolka szparagowa
II kolacja: pierś
Aż jestem w szoku ilością zjedzonych rzeczy!
Oby tak dalej :)






18 komentarzy
No to smacznego :)
OdpowiedzUsuńNo to teraz bunt to mamy my!
OdpowiedzUsuńJak do tej pory Fabiś był mega żarłokiem co czasem mnie martwiło, to teraz wybrzydza i najczęstsze słowko to "nieee". Oby u nas też minęło.
Niech wcina na zdrowie ;D
OdpowiedzUsuńno to dobrze, że wraca mu apetyt. Muminek też ma takie okresu, że mało je. teraz ma czas kiedy nadrabia nie jedzenie 3 tygodniowe po szczepieniu i wcina aż miło!!
OdpowiedzUsuńSuper! :) Niech je niech je :)
OdpowiedzUsuńCzasem musi być gorzej, by później mogło być lepiej! :)
OdpowiedzUsuńNiech mój tak zacznie wcinać !
OdpowiedzUsuńU nas też ostatnio słabo z jedzeniem, myślę że to przez zęby, myślisz, że u Was też? Trafiłam do Was wczoraj i jeszcze za dużo o Was nie wiem (ale nadrobię!:)) dlatego pytam bo u nas pierwszy raz taka afera zębowa...tylko cycek i cycek, a obiadki w odstawkę, nie wspominam już o śniadankach i owocach... Pozdrawiamy!!!
OdpowiedzUsuńCzytam,czytam i zastanawiam się gdzie On to wszystko zmieścił... w tym małym brzuszku? :D
OdpowiedzUsuńMoja córa przechodzi podobny etap, mam nadzieję że w końcu zacznie jeść:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy i zapraszamy do nas http://emkastylio.blogspot.com/
u nas tez takie bunty kiedys sie zdarzaly
OdpowiedzUsuńSuper niech je na zdrowie !
OdpowiedzUsuńU nas trzy dni Jasiek nie jadł przez zabki nic innego tylko cyc ;(
dobrze że Mu wrócił apetyt - niech je chłopina :)
OdpowiedzUsuń:):):) głodomorek
OdpowiedzUsuńMój syn kiedys obraził sie na mleko, przez blisko 6 miesiecy stanowczo go odmawiał, a potem mu przeszło. dzieci maja swoje zachcianki i zapatrywania na przyszłość nawet tą spożywczą:-p
OdpowiedzUsuńTo mnie kochana pocieszyłaś, że bunt minął- bo u nas było (i chyba nadal jest, choć dziś wtrymoliła mi mycha cały obiadek) to samo.
OdpowiedzUsuńświetne menu! :)
OdpowiedzUsuńMoja się buntuje przy obiadach :(
http://islandofflove.blogspot.com/
Witam, ja trochę odbiegnę od tematu. Ktoś kopiuje Twoje treści z bloga i zamiesza je na swoim. Zauważyłam, że nie tylko Twoje, ale i innej blogerki. Przesyłam link :
OdpowiedzUsuńhttp://darmowe-probki-kosmetykow.c0.pl/?p=476