Pada śnieg, pada śnieg...
grudnia 30, 2013A raczej padał :) I był dokładnie na Mikołajki. Oczywiście wszystko trzeba było skrzętnie udokumentować, aby była kiedyś z tego fajna pamiątka.
W tamtym roku Fabiś jeszcze był malutki, nie chodzący, więc śniegu poznać w sumie nie miał jak. Dlatego tym bardziej czekałam na moment, w którym będzie mógł go dotknąć, pobawić się nim. Aż się doczekałam :)
Pierwsza reakcja była obojętna, bo pod blokiem śniegu mało. Wszystko za sprawą rur z gorącą wodą :) Wybraliśmy się na dalszy spacer, nad stawy, gdzie puchu było znacznie więcej.
Fabianek najpierw znalazł sobie badyla, którym rozgarniał śnieg, a następnie zaczął bawić się w nim rękami przez kilka minut. Oczywiście rękawic nie dał sobie założyć. Także po chwili był płacz, bo czemu ten śnieg taki mokry, zimny i lepi się do rączek ;) Zabawę mieliśmy tego dnia przednią!






7 komentarzy
Na śniegu najlepsza zabawa :) Też chciałam w tym roku pokazać śnieg synkowi, ale chyba się nie zapowiada :/
OdpowiedzUsuńJa tej zimy śniegu nie widziałam... A bardzo chciałam żeby sypał, właśnie ze względu na synka :(
OdpowiedzUsuńPrawdziwy twardziel, bez rękawiczek :-)
OdpowiedzUsuńA już myślałam, że gdzieś w kraju spadł śnieg :) My załapaliśmy się na jeden dzień śniegu a resztę oglądaliśmy ze szpitalnego okna ):
OdpowiedzUsuńMogło by popadać trochę.. ale nie dużo! :)
OdpowiedzUsuńMaluch wygląda na b. zadowolonego - nic dziwnego, w końcu kto nie lubi zimowych zabaw na śniegu? :) Takie chwile rzeczywiście warto udokumentować.
OdpowiedzUsuńZapraszamy na naszego bloga: http://beticco-baby.blogspot.com/
Ja wcale za śniegiem nie tęsknie :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! :)