Czy jest tutaj ktoś, kto nie lubi zjeść coś ciepłego i sycącego w pochmurny jesienny dzień? Bo ja bardzo lubię. Jesień to dla mnie czas na rozgrzewające potrawy, po których mój brzuch czuje się przyjemnie pełny. Jedną z takich prostych, tanich i sycących potraw z pewnością są kopytka. Dlatego dzisiaj dzielę się z Wami moim sprawdzonym przepisem na to danie.
Fabiń chory, więc i mnie na blogu mniej (jesteśmy na bieżąco na insta @misiowamama). Niestety dopadła go panująca w mieście epidemia szkarlatyny. A zaraził się... w windzie. Także jesteśmy uziemieni w domu. Dlatego dzisiaj taka luźna notka. O jednej z ulubionych zup Fabiego. Dzielę się przepisem, może Waszym maluchom też zasmakuje :)
JesieniÄ… i zimÄ… potrzebujÄ™ czegoÅ›, co mocno mnie rozgrzeje. W tej kwestii najlepiej radzÄ… sobie zupy :)
Marchewkę wielbię, jednak syn już nie bardzo za nią przepada. W związku z tym przemycam mu ją pod postacią kremu, który chętnie i z apetytem zajada. Zupa prosta i tania, więc polecam wypróbować :)
Składniki
1 kg marchwi
bulion warzywny/ mięsny
korzeń pietruszki
cebula
spory ziemniak
2 liście laurowe
3 kulki ziela angielskiego
bazylia
tymianek
słodka mielona papryka
curry
sól i pieprz
opcjonalnie śmietana do podbcia
groszek ptysiowy lub grzanki do podania
Nastawiamy bulion, aby delikatnie się gotował na małym ogniu. W tym czasie obieramy cebulę, opalamy ją nad ogniem i wrzucamy do bulionu. Dodajemy pokrojone i obrane marchewki, pietruszkę, ziemniaka, liście laurowe i ziele angielskie. Gdy warzywa zmiękną wyciągamy liście i ziele. Blendujemy. Doprawiamy do smaku przyprawami (tymianek, bazylia, curry, papryka, sól i pieprz).
Opcjonalnie odlewamy chochlę zupy do miski, dodajemy 2 łyżki śmietany i mieszamy trzepaczką. Zupę wyłączamy i wlewamy podbitkę, mieszamy.
Podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym
Botwinkowa to ewidentnie królowa wiosennych zup u mnie w domu. Lubimy ją gotować w szczególności w upalne dni, ponieważ jest smaczna zarówno na ciepło, jak i w wersji chłodnej. Zapraszam Was do przygotowania tej zupki :)
Składniki:
- bulion (mięsny lub warzywny)
- pęczek botwinki (młode buraczki z liśćmi)
- ziemniaki
- łodyga selera naciowego
- marchew
- śmietana
Botwinkę opłukujemy w chłodnej wodzie i kroimy, zarówno liście, jak i łodyżki. Ziemniaki i buraczki obieramy, jednego buraka zostawiamy całego, a resztę kroimy w kostkę. Marchew obieramy i kroimy w plasterki. Seler kroimy w ukośne paski. Do bulionu wrzucamy ziemniaki, wszystkie buraki (również ten cały*), marchew i botwinkę. Gotujemy aż warzywa zmiękną. Zestawiamy zupę z ognia, chochlą wybieramy czystą zupę (bez warzyw) i wlewamy do salaterki, dodajemy śmietanę i mieszamy. Tak wymieszaną śmietaną podprawiamy zupę i mieszamy. Doprawiamy zupę do smaku.
*Burak gotowany w całości daje mocniejszy kolor wywaru
Przepis na ten sos krąży w naszej rodzinie od bardzo dawna. Już moja babcia za czasów PRLu robiła taki sosik na obiad. Chociaż wtedy był to raczej rarytas :) Dziś również się nim zajadamy. Kiedyś stawiałam przy nim na jeszcze większą wygodę i sos kupowałam torebkowy, ale odkąd Fab jada z mojego talerza ;) to i sosik jest domowy. Sam sos polecam również do gołąbków, jest smaczny i delikatny :)
Sos pomidorowy z kiełbasą
Składniki:
- laska kiełbasy
- woda
- mÄ…ka
- koncentrat pomidorowy
- sól, pieprz, papryka słodka mielona
- opcjonalnie cebula
Kiełbasę kroimy w niewielkie kawałki (można obrać ze skóry, ja to pomijam i od razu kroję), cebulę obieramy i kroimy w plastry. Smażymy na rumiano na patelni.
Mieszamy mąkę z wodą do uzyskania jednolitej konsystencji płynu (u mnie na ok. 500 ml wody dodałam 1,5 łyżki mąki). Gotujemy mieszając co jakiś czas aż do momentu gdy płyn zgęstnieje. Jeśli sos jest zbyt gęsty dolewamy wody. Gotujemy na wolnym ogniu kilka minut, aby mąka nie była surowa. Dodajemy koncentrat pomidorowy (ilość zależna od tego ile sosu robimy i jak intensywny smak chcemy osiągnąć) i doprawiamy do smaku.
Od dawna się na nią czaiłam. Z jednej strony miałam ogromną ochotę ją wypróbować, a z drugiej bałam się, że będzie mdła, nijaka, bez wyrazu i bardzo "muląca". O dziwo okazała się być całkiem smaczna i wiem, że chętnie do niej będę wracać, gdy nie będę mieć pomysłu na zupę :)
Zupa marchewkowa
- bulion
- 7-8 marchewek
- pietruszka
- pół czerwonej papryki
- makaron zacierka*
- majeranek
- sól
- pieprz
- suszona papryka słodka i ostra
- curry
Gotujemy bulion warzywny bądź mięsny. Obieramy marchewki i kroimy w cienkie plasterki. Pietruszkę obieramy. Wrzucamy do bulionu marchewkę oraz pietruszkę (w całości) i gotujemy do miękkości. Gdy warzywa zmiękną wyciągamy pietruszkę. Paprykę obieramy ze skóry, kroimy i wrzucamy do zupy. Całość blendujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Dodajemy makaron zacierkę i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości. Doprawiamy do smaku ziołami i przyprawami.
*zacierkę można też zrobić na domowy sposób mieszając 2 łyżki mąki z jednym jajkiem i powoli wlewając na gotującą się zupę.
** inspiracją dla tej zupy był lekko zmodyfikowany przeze mnie przepis z bloga Pauli.
Odkąd w życiu matki pojawia się maluch, doba w jakiś magiczny sposób mocno się skraca. Żadna z nas nie ma czasu i ochoty stać "w garach" godzinami i gotować. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z jednym, z moich ulubionych dań. Robi się je szybko, a w dodatku jest smaczne i sycące :)
Penne z tuńczykiem i brokułem w sosie śmietanowym
Składniki:
- makaron penne*
- puszka tuńczyka w oleju
- 2 duże cebule
- duży kubek śmietany
- brokuł
- przyprawa uniwersalna**
- pieprz
Makaron gotujemy al dente. W międzyczasie gotujemy brokuła, w jak największych różyczkach. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy do momentu aż będzie miękka. Tuńczyka odsączamy z oleju, dodajemy do cebuli i smażymy. Wlewamy całą śmietanę, mieszamy, czekamy do momentu gdy śmietana zacznie bulgotać na patelni. Doprawiamy delikatnie przyprawą uniwersalną i pieprzem (ma być wyczuwalny smak śmietany). Brokuła odsączamy i kroimy w drobniutkie kawałeczki. Do garnka, w którym gotowaliśmy makaron dodajemy ugotowany i odsączony makaron, sos śmietanowo-tuńczykowy oraz pokrojonego już brokuła. Całość mieszamy. Makaron jest najlepszy na ciepło
* najlepszy do tego dania jest makaron penne, z innym sos nie smakuje tak dobrze
** przepis na przyprawÄ™ uniwersalnÄ… klik klik
PS. Jak Wam minął tłusty czwartek? My z Fabiśkiem zaszaleliśmy, ja zjadłam 5, a maluch 1 pączka :)) Czuję się przejedzona! Ale cały rok czekam na ten dzień, więc czuję się rozgrzeszona. Może kalorie pójdą w tyłek (przydałoby się)?
Nie zawsze i nie wszystko mi smakuje. Ot, francuski piesek ze mnie. Próbowałam już kilku przepisów Karola Okrasy, ale nie trafiał w moje gusta kulinarne.
Całkiem niedawno za 6 nalepek można było w Lidlu otrzymać książkę z przepisami Brodnickiego i Okrasy. Leżała sobie długo w naszej domowej biblioteczce i kurzyła się. Aż do dnia, gdy razem z Misiową Babcią postanowiłyśmy coś ugotować. Padło na przepis Okrasy, dokładnie na spaghetti z soczystymi pulpecikami. I tak, jak sos nie podbił mojego serca, tak pulpeciki są boskie, więc dzielę się z Wami przepisem na nie.
Przepis pochodzi z książki Kuchnia Lidla
Składniki
- 500g mięsa mielonego z łopatki
- 2 łyżki posiekanej świeżej bazylii
- 110g suszonych pomidorów
- 1 łyżeczka musztardy Dijon
- 1 jajko
- pieprz biały, mielony
- sól
- oliwa
Suszone pomidory kroimy i razem z mielonym mięsem wrzucamy do miski. Bazylię siekamy i dodajemy 2 łyżki do mięsa. Dodajemy 1 małą, płaską łyżeczkę musztardy Dijon, następnie doprawiamy białym pieprzem i solą. Całość dokładnie wyrabiamy, następnie dodajemy jajko i całość wyrabiamy na gładką, jednolitą masę. Smarujemy ręce oliwą. Z mięsa formujemy małe pulpety. Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy pulpety na złoty kolor. Przesmażone pulpety wykładamy na talerz.
Do wcześniej przygotowanego sosu dodajemy pulpety (po wstępnym przesmażeniu mogą być w środku jeszcze surowe). Całość posypujemy posiekaną bazylią i zostawiamy na mniej więcej 3 minuty.
Przychodzę dziś do Was z pomysłem na obiad. Misiowa Babcia dostała go od swojej znajomej, raz przyrządziła i... zakochaliśmy się w tym smaku. Także podaję dalej. Może i Wam przypadnie do gustu :)
Składniki:
- filet z kurczaka
- opakowanie solonych krakersów
- duży jogurt grecki
- zioła i przyprawy wedle uznania (u mnie są to: rozmaryn, tymianek, przepuszczone przez praskę ząbki czosnku, słodka papryka, sól, pieprz)
Filety myjemy w zimnej wodzie i osuszamy papierowym ręcznikiem.
Kroimy, jak na kotlety i lekko rozbijamy.
Do miski dajemy jogurt, przyprawy i zioła, mieszamy. Do takiej marynaty dajemy filety, mieszamy, aby jogurt dobrze obtoczył fileta. Wkładamy do lodówki na kilka h (najlepiej na całą noc.
Po zamarynowaniu filety wyciągamy z lodówki.
Krakersy kruszymy na drobne kawałki i obtaczamy w nich filety.
Gotowe kotlety wykładamy do naczynia żaroodpornego i zapiekamy w temperaturze ok. 200 stopni przez 20-30 minut.
Smacznego!
W ostatnim czasie zrobiło się tu mocno kulinarnie. Nic na to nie poradzę, kuchnia mnie wciągnęła!:)Zupa ta, jest aktualnie ulubioną Fabisiową. Potrafi zjeść jej ogromne ilości.Przyznam się Wam, że obawiałam się, że będzie mdła w smaku, ale w jakim byłam błędzie! Jest rewelacyjna i śmiało ją polecam, w końcu idzie dyniowy sezon :)Ilość składników musicie dopasować do tego, ile dyni użyjecie do wykonania tej zupy.
Zupa krem z dyni
Składniki:
- dynia
- marchew
- cebula
- czosnek
- bulion (mięsny lub warzywny)
- serek topiony (np serek kanapkowy Pilos z Lidla, ma super skład)
- rozmaryn
- oregano
- sól
- pieprz
Dynię obieramy ze skóry, łyżką wydrążamy środek. Kroimy w kostkę.
Cebulę kroimy w piórka, marchewkę w pół księżyce, a czosnek w cienkie plasterki.
Rozgrzewamy olej, smażymy na nim czosnek, aż nabierze złotego koloru. Dodajemy dynię, marchew i cebulę. Chwilę smażymy, a następnie podlewamy wodą i dusimy, aż warzywa będą miękkie.
Warzywa zalewamy bulionem. Doprawiamy przyprawami i ziołami. Chwilę gotujemy. Dodajemy serek topiony i całość blendujemy.
*Jeśli zupa jest byt mdła, można dodać czosnek zmielony w prasce i całość jeszcze raz zblendować.






