Zupa marchewkowa
kwietnia 23, 2014
Od dawna się na nią czaiłam. Z jednej strony miałam ogromną ochotę ją wypróbować, a z drugiej bałam się, że będzie mdła, nijaka, bez wyrazu i bardzo "muląca". O dziwo okazała się być całkiem smaczna i wiem, że chętnie do niej będę wracać, gdy nie będę mieć pomysłu na zupę :)
Zupa marchewkowa
- bulion
- 7-8 marchewek
- pietruszka
- pół czerwonej papryki
- makaron zacierka*
- majeranek
- sól
- pieprz
- suszona papryka słodka i ostra
- curry
Gotujemy bulion warzywny bądź mięsny. Obieramy marchewki i kroimy w cienkie plasterki. Pietruszkę obieramy. Wrzucamy do bulionu marchewkę oraz pietruszkę (w całości) i gotujemy do miękkości. Gdy warzywa zmiękną wyciągamy pietruszkę. Paprykę obieramy ze skóry, kroimy i wrzucamy do zupy. Całość blendujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Dodajemy makaron zacierkę i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości. Doprawiamy do smaku ziołami i przyprawami.
*zacierkę można też zrobić na domowy sposób mieszając 2 łyżki mąki z jednym jajkiem i powoli wlewając na gotującą się zupę.
** inspiracją dla tej zupy był lekko zmodyfikowany przeze mnie przepis z bloga Pauli.






12 komentarzy
ciekawy przepis, muszę kiedyś spróbować :)
OdpowiedzUsuńWygląda całkiem całkiem :)
OdpowiedzUsuńmarchewkowa najlepsza na rozwolnienia! ;D
OdpowiedzUsuńa tak jakoś mi się skojarzyło...
kremy wolę z grzankami :-) i listkami pietruszki :-)
Jeszce nigdy takiej nie jadłam.
OdpowiedzUsuńU nas marchewkowa to ulubiona zupa Oskara tylko ja robię ją trochę inaczej :)
OdpowiedzUsuńwyglada naprawde smacznie :)
OdpowiedzUsuńSmakowe pewnie :D
OdpowiedzUsuńJa robie bardzo podobnie bez majeranku bo nie lubię,ale z dodatkiem imbiru. Pychota :)
OdpowiedzUsuńmuszę przyznać, że nigdy nie jadłam zupy marchewkowej, trzeba kiedyś nadrobić :)
OdpowiedzUsuńWygląda interesująco, tym bardziej, że uwielbiam duszoną marchewkę i w każdej innej postaci ;) Na marginesie gdy dusza posta zobaczyła zaśpiewała "Marchewkowe o ogrodzie miewam sny/W marchewkowym stanie jest najlepiej mi..." ;)
OdpowiedzUsuńWyprobujemy :)
OdpowiedzUsuńJa robię podobna tylko dodaje odrobine imbiru ;) pycha
OdpowiedzUsuń