Kolejny, drugi już żłobkowy tydzień za nami. W poniedziałek Fabiś wrócił po tygodniowej przerwie do żłobka. Przyznam, że bałam się. Bo jednak przerwa w żłobkowaniu może spowodować kolejną turę płaczu, gdy dziecko iść od mamy nie chce.
Na szczęście miło rozczarowałam się :) Fabiś z uśmiechem na twarzy poszedł do dzieci i tak było przez cały ten tydzień. Podejrzewam, że wpłynął na to... kolega. Bo synek ma już swojego ulubionego kolegę, który już od drzwi biegnie właśnie do niego :) Dziś zauważyłam jeszcze, że dołączyła do nich dziewczynka, więc mają zgraną pakę. Cieszy mnie to bardzo, bo czasami żłobkowe przyjaźnie są trwałe i długie. A świadczy o tym znajomość mojej siostry ze swoim kolegą. Od żłobka, do teraz - gimnazjum, nadal się ze sobą przyjaźnią. Piękne, prawda?
W tym tygodniu dostałam także pierwszą Fabiniową pracę (klik). Dumna mnie rozpierała, a z emocji aż miałam łzy w oczach :))
A jak u Was kochane?
Fabiś miał na sobie:
Tshirt - England (sh)
Spodnie - nn (sh)
Buty - H&M






