Babcine rozpieszczanie
listopada 25, 2012
Dzień minął nam bardzo przyjemnie :)
Spędziliśmy go u mojej babci. Mały był bardzo zadowolony. Cały czas się uśmiechał i wszystko oglądał z wielkim zainteresowaniem. Najbardziej podobał mu się duży, migający telewizor ;) Ale skutecznie odwracałyśmy jego odwagę.
Ja za to najadłam się jak wieprz :D Zupka, bułeczki, owoce, ciasto... Ach, nie ma to jak babcine rozpieszczanie! Do domu przyniosłam ogromny kawał ciasta. Ale już go zjadłam haha :D Chytrość na słodkie ze mnie wychodzi ;)
Jutro czekają nas wielkie zakupy i pakowanie na szpital. Brrr...
Spędziliśmy go u mojej babci. Mały był bardzo zadowolony. Cały czas się uśmiechał i wszystko oglądał z wielkim zainteresowaniem. Najbardziej podobał mu się duży, migający telewizor ;) Ale skutecznie odwracałyśmy jego odwagę.
Ja za to najadłam się jak wieprz :D Zupka, bułeczki, owoce, ciasto... Ach, nie ma to jak babcine rozpieszczanie! Do domu przyniosłam ogromny kawał ciasta. Ale już go zjadłam haha :D Chytrość na słodkie ze mnie wychodzi ;)
Jutro czekają nas wielkie zakupy i pakowanie na szpital. Brrr...






4 komentarzy
Mmmmm zazdroszczę pyszności :)
OdpowiedzUsuńCo do szpitala - będzie dobrze, zobaczysz :*
dziękuję :)
UsuńMam nadzieję, że przejdziemy to szybko i bezboleśnie. Bo bolesna będzie na pewno pobudka po 5 rano ;)
trzymam kciuki na jutro!!!!! :****
OdpowiedzUsuńdziękujemy :*
Usuń