Dzień z życia
stycznia 26, 2013
Chciałam Wam pokazać jak wyglądał jeden z naszych ostatnich dni :)
Po pobudce - standardowo śniadanko, najczęściej pod postacią kaszki. Potem przebieramy się z piżamy, przy czym jest duuuuużo płaczu (bo Fabi przebierać się nie lubi ;)). Następnie się bawimy. I mamy drzemkę.
Po drzemce zazwyczaj jest spacerek (chyba, że pogoda nie dopisuje, albo mama ma lenia ;))
Na zdjęciach szliśmy do mnie do szkoły, a potem do sklepu.
Po powrocie do domku jemy obiad. U Fabisia ostatnio królowała zupka jarzynowa z kurczakiem z Bobovity. A wieczorkiem mamy podwieczorek - kilka chrupków kukurydzianych (lubimy te z firmy Mr Snacki - fajne do złapania) lub tak jak ostatnio deserek Jabłka i banany z biszkoptami Hipp, który chętnie sama bym zjadła taki jest dobry :D
A po wieczornej zabawie jest czas na kąpiel. Potem się usypiamy. Najczęściej przy ulubionym przez Fabisia Króliczku Titou. A gdy uśnie puszczamy śpiącą rybkę na Mini Mini.
I mamy chwilkę na odsapnięcie :)
Po pobudce - standardowo śniadanko, najczęściej pod postacią kaszki. Potem przebieramy się z piżamy, przy czym jest duuuuużo płaczu (bo Fabi przebierać się nie lubi ;)). Następnie się bawimy. I mamy drzemkę.
Po drzemce zazwyczaj jest spacerek (chyba, że pogoda nie dopisuje, albo mama ma lenia ;))
Na zdjęciach szliśmy do mnie do szkoły, a potem do sklepu.
| Taką minę miał tato podczas zabawy hihi :) |
| Rogal pączkowy z budyniem - mniam |
| A tu herbatnik oblany toffi i posypany orzeszkami :) |
| Fabian i rzodkiewki |
Po powrocie do domku jemy obiad. U Fabisia ostatnio królowała zupka jarzynowa z kurczakiem z Bobovity. A wieczorkiem mamy podwieczorek - kilka chrupków kukurydzianych (lubimy te z firmy Mr Snacki - fajne do złapania) lub tak jak ostatnio deserek Jabłka i banany z biszkoptami Hipp, który chętnie sama bym zjadła taki jest dobry :D
A po wieczornej zabawie jest czas na kąpiel. Potem się usypiamy. Najczęściej przy ulubionym przez Fabisia Króliczku Titou. A gdy uśnie puszczamy śpiącą rybkę na Mini Mini.
I mamy chwilkę na odsapnięcie :)






16 komentarzy
U Nas całkiem podobnie wygląda dzień :-)
OdpowiedzUsuńUdanego weekendu!
Dziękujemy i nawzajem!
UsuńJaki on jest słodki! I te jego oczka :)
OdpowiedzUsuńOczka ma po babci niebieskie :D
UsuńW pierwszej chwili myślałam, że zdjęcie rogala jest zdjęciem psiej kupy, hahaha ;)
OdpowiedzUsuńFabiś świetnie się prezentuje w sklepowym wózku!
Wygląda jak kupa, ale jaki jest smaczny!
UsuńJakie słodkie fałdki! :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że będziesz mieć muskuły takie same jak ja od tego pchania wózka po śniegu :)) Śmieję się do męża, że za niedługo w łóżku będzie miał kopię Pudziana, a nie filigranową żonkę haha :)
No, Fabi z 10 kg to chyba już waży :/
Usuńu nas była tak samo!! :-) On ma te fałdki prze kochane!!!!!!!
OdpowiedzUsuńdziękujemy :D Planujemy jak najdłużej zostać ludzikiem Michelin :D
UsuńMój też nie lubi się przebierać :D
OdpowiedzUsuńNie jestem sama haha :D
Usuńśliczne fałdki :)
OdpowiedzUsuńwidzę stary wózek w użyciu :).
Fabiś Wam wytrzymuje ze schowanymi rękami? Nie płacze?
Ehem, ale on śpi na spacerach :)
UsuńFajny macie ocieplacz do wózka ;)
OdpowiedzUsuńFaldki są boskie !
A gdzie nowy pojazd ?
Nowy pojazd jest w piwnicy...
UsuńA ten ocieplacz to śpiwór z Kaisera :)