Horror ząbkowania
lutego 13, 2013
Istny horror u nas. Przedwczoraj całą noc mieliśmy koncert z płakaniem i gorączką w granicach 40 stopni. Wczoraj to samo... Rano, po pobudce temperatura wynosiła 38,1. Do tego doszło kichanie, mokry kaszel, więc od razu zarejestrowałam Fabisia do lekarza. Niestety pół godziny przed wizytą temperatura skoczyła do 39,1. Na biegu leciałam do apteki po coś na zbicie gorączki, bo Paracetamol w czopkach nam się skończył w nocy...Pani farmaceutka poleciła czopki Nurofen podawane na zmianę z Paracetamolem (tylko paracetamol w za małej dawce nam dała). Zaaplikowałam mu ten Nurofen i zbił gorączkę, więc mogliśmy do lekarza jechać.
No i po badaniu okazało się, że osłuchowo jest czysty. Gardełko lekko czerwone, ale to normalne przy ząbkowaniu. Co w tym najlepsze górne dziąsła są w okropnym stanie, bo nie wyszły mu jedynki tak jak sądziłam, tylko obydwie dwójki! W związku z tym dopóki te jedynki nie wyjdą, to może być marudny i gorączkować... Mam się nie cackać tylko dawać ten paracetamol żeby mu ulżyć w cierpieniach...
Do tego pediatra poleciła nam maść Denti Baby. Tańsza i większa od Dentinoxu. Do tego przyjemny skład i można stosować do woli. Czy lepsza? Okaże się...
Dodatkowo mnie łapie jakieś choróbsko. Gardło boli, mam katar (ropny bleee) i co i rusz kicham... Oby tylko Fabisia nie zarazić!
Byłam wczoraj w aptece i kazałam Pani farmaceutce dać też coś dla mnie i poleciła saszetki (coś jak fervex) Gripovita. Zobaczymy czy pomoże... Może obejdzie się bez antybiotyków. Oby!
PS. Czy Wam również giną komentarze? Na maila dostaję informację, że komentarz dostaję, czytam go na mailu, ale na blogu go nie ma... Zupełnie nie wiem co z tym począć, bo to któryś raz z rzędu :/
PS2. Drogi Anonimie, to Twój komentarz mi pożarło, więc odpowiadam tu. Niestety nie mam zdjęcia w rudych włosach nad czym do tej pory ubolewam... Mam jedynie foto z moim boskim odrostem ;) kiedy schodziłam z rudego koloru z Garniera (nawiasem nie podobał mi się)
Na tym zdjęciu jestem już w ciąży :) Coś w okolicach 4-6tc






26 komentarzy
oj trzymajcie się...my się przez miesiąc męczyliśmy z piątka. koszmar!...ja nie mam problemu ze znikającymi komentarzami więc nie pomogę
OdpowiedzUsuńDziękujemy :*
UsuńTrzymam kciuki, żeby te jedynki szybko wyszły i przestały męczyć Fabisia :*
OdpowiedzUsuńOjej biedny mały ;( jak czytam o waszych zębach to strach mnie ogarnia boje sie naszych.
OdpowiedzUsuńZdjecie robione w zakopcu ? ;)
Pierwsze dwa szybko wyszły :)
UsuńEhem, w drodze na Gubałówkę
biedaczek! ale że aż taka wysoka gorączka?? :(
OdpowiedzUsuńJa podawałam nurofen zawsze na gorączke, bo jest też przeciwzapalny w przeciwieństwie do paracetamolu, ale wiem, że robi się takie kombinacje jak gorączka długo trzyma bo jest to skuteczniejsze.
ps - na zeby niezawodny jest korzeń irysa. ponoć działa. my nie stosowaliśmy ale znajoma owszem to była magia.
ps2-komnt mi nie giną..uf..
Irysa? A to nie jest jakieś trujące?
Usuńna szczescie kidys wyjda te zebule, niesty swoje trzeba odcierpiec, nam sie zapowadaja 5 ... masakra
OdpowiedzUsuńtrzymajcie sie dzielnie
Dziękujemy :*
UsuńSprawdź w bloggerze w zakładce komentarze, czy nie ma ich w spamie. U mnie tak się czasem zdarza.
OdpowiedzUsuńDziękujemy :* Odnalazły się :D
UsuńWspółczuje ząbków, ale nie ma co faszerować na siłę środkami przeciwbólowymi. to chemia. A chemia nigdy nie będzie zdrowa.
OdpowiedzUsuńPoza tym chyba łatwiej dać syropek.
Zęby muszą wyjść tak czy siak.
Pozdrawiam
http://projekt-mama-nie-idealna.blogspot.com/
U nas łatwiej dać czopka :)
UsuńHEJ, ZAPRASZAM DO ZABAWY http://kitkaipompon.blogspot.com/2013/02/its-only-picture-tag.html
OdpowiedzUsuńDziękuje za zaproszenie :*
UsuńBiedny Fabi, aż się boję co będzie u nas...Oby wszystko szybko przeszło!
OdpowiedzUsuńDziękujemy :*
Usuńnaszemu smykowi też zdarza się tak gorączkować przy ząbkowaniu, chociaż część lekarzy twierdzi, że taka wysoka gorączka przy ząbkowaniu nie występuje :/ a ja uważam, że każde dziecko przechodzi je inaczej - i temperatura tez może być inna... szybkiego pojawienia się perełek życzę i ustąpienia objawów "ubocznych"
OdpowiedzUsuńTaa to ciekawe z czego wg niego ta gorączka...
UsuńDziękujemy :*
Koniecznie daj znać czy nowy żel na ząbkowanie pomógł, bo to że można go często podawać jest niewątpliwym plusem. A to u Was trzeba rejestrować takiego malucha? Ja zawsze wbijam po kartę i później pach bez kolejki do gabinetu :P (no, chyba że jakiś młodszy jeszcze smyk od Misiula czeka). Miśka raz miała gorączkę do tej pory (przy 3-dniówce) i stosowałam Ibufen w syropie (to środek z ibuprofenem) który zbijał temperaturę błyskawicznie. Wytrwałości :) zapiski-sp.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńPrzetestujemy i zdamy relację :)
UsuńAhhh, te ząbki... pocieszające w tym wszystkim jest to, że nie wszystkie zęby wyrzynają się tak boleśnie i nie wszystkie dzieci tak żle przechodzą okres ząbkowanie.
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się ;*
Dziękujemy :*
Usuńooo fajny fajny ten rudy odrost.szkoda ze Ci sie nie podobał.chyba Ci pasował...
OdpowiedzUsuńnie strasz z tym ząbkowaniem bo u nas zbliża się wielkimi krokami.aaa co to bedzie!!!szkoda bobasa.zdrówka dla Was.anonim magda;)że też sie nie podpisałam;p
Ja na początku tez stosowałam Nurofen (o czopkach nie słyszałam) a później przeszlam na Milifen, skład właściwie taki sam. Poza tym lekarka poleciła mi psikać dziąsełka Tantum Verde, bo tez troche znieczula i działa przeciwzapalnie, spradza sie zwłaszcza przy trzonowcach.
OdpowiedzUsuńu nas ząbkowanie było ciężkie, maluszek się ślinił, wkładał wszystko do buzi, do tego dużo płaczu i gorączki, doraźnie pomagały schłodzone gryzaczki a do tego podawalam dziecku milifen, ibuprofen w syropku, szybko rozprawiał sie z gorączką
OdpowiedzUsuń