Mixa Baby - Lipidowy żel do ciała i włosów bez mydła
października 15, 2013Wiem, że sporo z Was czeka na tę recenzję. Oto i jest :)
Lipidowy żel do mycia ciała i włosów bez mydła - Mixa Baby
Żel zamknięty jest w białym opakowaniu z pompką o pojemności 250 ml.
Pompka działa bez zarzutu, pomimo kilku upadków jest cała :)
Żel bardzo dobrze się pieni, przez co jest wydajny. Łatwo spłukuje się też z ciała.
Zauważyłam, że po wymyciu się nim ciało jest dobrze nawilżone.
Pięknie pachnie! A ten zapach kojarzy mi się głównie z wiosną. Jaki to zapach? Kwitnącego drzewa akacji.
Na początku był dla mnie troszkę zbyt mocny (byłam przyzwyczajona do mdłych i delikatnych dziecięcych zapachów), ale po jakimś czasie mój nos się przyzwyczaił. Teraz jestem nim zauroczona :)
Zapach utrzymuje się na ciele ponad 12 godzin, pierwszy raz spotkałam się z czymś takim po użyciu jakiegokolwiek żelu.
Myję nim zarówno Fabianka, jak i siebie. I Misiowa Babcia też nam go podkrada od czasu do czasu ;)
Cena w promocji, to ok. 12-13 zł, standardowa jest w okolicach 16-17 zł (Rossman). Dla mnie jest jej wart!
Z czystym sercem mogę Wam go polecić :)






15 komentarzy
Również używałam. Zapach mnie powalił - był zbyt intensywny, a PEGi w składzie nie zachwyciły...
OdpowiedzUsuńA ja sobie dzis kupilam balsam z mixy na moje suche nogi;)
OdpowiedzUsuńSkład nie zachwyca... Ale fajnie, że jesteście zadowoleni :)
OdpowiedzUsuńwidziałam reklamę i mnie zaciekawił ten żel :)
OdpowiedzUsuńJak nam się skończy zapas to kupimy:)
OdpowiedzUsuńchciałam kiedyś kupić zachęcona reklamą ale jak przeczytałam skład to zrezygnowałam.pozdrawiam.mamaleosia
OdpowiedzUsuńno to kupuje!
OdpowiedzUsuńteraz mam bobini sensitiv i kicha :/
Oj kusisz tym zapachem kusisz ;)
OdpowiedzUsuńJunior póki co nałogowo myty w Musteli, a Oldusia w Nivejce, ale może warto spróbować ? Jutro powącham w Rossmannie ;))
U mnie żel się sprawdził. Skład nie powala, ale to produkt do zmywania więc tragedii nie ma. Dla mnie zapach jest przyjemny, mi przypomina Effaclar żel do mycia twarzy z La Roche Posay który bardzo lubię.
OdpowiedzUsuńKurcze widze ze pozytywna opinia- moze czas sprobowac?
OdpowiedzUsuńBędąc ostatnio w Rossmannie zastanawiałam się, czy nie kupić :)
OdpowiedzUsuńZrezygnowałam... jestem naprawdę bardzo zadowolona z Musteli i póki co jednak pozostanę przy niej :)
Ale w przyszłości nie mówię "nie" :)
Pozdrawiam
Oo...też nie próbowałam, a "natykam" się teraz niemal na każdym kroku.
OdpowiedzUsuńSLS w kosmetykach dla dziecka? hmmm
OdpowiedzUsuńNie każdego slsy podrażniają :-)
OdpowiedzUsuńO matko, SLS i PEG - na poczatku skladu, czyli jest ich najwiecej. Dla dzieci? Niemowlat? Porazka...
OdpowiedzUsuń