Pierniczysz? My tak :)
grudnia 20, 2013Wczorajszy wieczór spędziliśmy w kuchni. W końcu wzięliśmy się za robienie pierników.
Szło nam bardzo topornie. Fabiś dziurawił ciasto, rozrywał je, wyrzucał, zabierał mi wałek ;) A najgorsze nadeszło, gdy zobaczył... mąkę. Chciał ją rozsypać i basta. On chce i ma być! Mama zabroniła, więc po 30 minutach (!!) płaczu stwierdził, że może jednak mama źle nie chciała... Dał się na szczęście przekonać pierniczkami, pochłonął kilka sztuk, zadowolony.
Mimo wszystko wieczór był wspaniały. Lubię takie chwile. Wiem, że dzięki nim później ma się cudowne wspomnienia. Chciałabym właśnie, aby Fabiś kojarzył ze świętami wspólne pierniczenie, ubieranie choinki, śpiewanie kolęd, 12 potraw wigilijnych. Żeby święta pachniały mu lasem, pomarańczami i piernikiem. Żeby kiedyś, gdy sam założy rodzinę mógł przekazywać jak najpiękniejsze wspomnienia dalej i dalej... Oby mi się to udało :)






20 komentarzy
Ale pierniczycie :-D
OdpowiedzUsuńNajgorsze, że połowę pierników już zjedliśmy. A tu jeszcze kilka dni do świąt :( :P
UsuńSuper :) Widać, że potem złapał bakcyla
OdpowiedzUsuńA to jeszcze przed awanturą. Później musiałam wałkować i wykrawać pierniczki z płaczącym Fabim :/ Ale daliśmy radę :)
Usuńpierniczysz:P
OdpowiedzUsuńA no :D
UsuńFabiś jaki elegant:P my już też pierniczyliśmy:)
OdpowiedzUsuńnicki
Trzeba zadać trochę szyku :P
Usuńjak pięknie Wam wyszły!! Czemu są takie błyszczące? Czym smarowaliście? Żółtkiem? :)
OdpowiedzUsuńRozmąconym jajkiem :) Ale i bez tego byłyby bardzo ładne :)) Teraz jeszcze tylko trzeba je oblać czekoladą, jeśli wytrzymają do tego czasu. Wszyscy podkradają je ze słoika :P
UsuńWow jakie pychotki Wam wyszły:) U nas też była próba wspólnego pierniczenia ale skończyło się wielką miłością Kapsla do wałka, aż myślałam że pójdą razem spać:) Ehhh ale wspomnienia zostaną na zawsze. Wesołych Świąt:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie, dla wspomnień warto :) Wesołych i dla Was!
Usuńu nas wspólne pieczenie zakończyło się masakrą :D uciekanie z ciastem i takie tam :D
OdpowiedzUsuńTo też mieliście wesoło :D
Usuńnie, no znowu o piernikach... namawiacie, pewnie w końcu i ja zrobię, ale jeszcze nie w tym roku... http://www.violianka.blogspot.com/2013/12/swieta-zapieprz.html
OdpowiedzUsuńPolecamy, wyszły pyszne (już połowa zjedzona :P)
Usuńjaki on przystojniaczek a bluzeczka sliczna super sie w niej prezentuje i z wałeczkiem:)
OdpowiedzUsuńDziękujemy :*
UsuńOj tam oj tam.. wygląda jakby szło Wam to pierniczenie miło, gładko i przyjemnie ;)))
OdpowiedzUsuńRównież mam takie marzenie, pracuję nad kompletem własnych, domowych tradycji
OdpowiedzUsuń