Snow is falling
lutego 02, 2014Jest w końcu śnieg. Nawet byliśmy na sankach (nigdy więcej sama nie idę, dziecko w śliskim kombinezonie na rękach, a w drugiej weź i ciąg babo sanki). Ale syno jakoś średnio z tego śniegu zadowolony. Idzie w nim przez chwilę, widzi, że ciężko i woła żeby go brać na ręce. No to nosimy się. Aczkolwiek chyba nie będzie puch leżał zbyt długo, bo dziś już tylko -2 (po czwartkowym -22, to prawie jak lato!)
Czapka: targ | Rękawice: PEPCO | Kurtka: Lindex | Spodnie: nn | Buty: PEPCO






12 komentarzy
Trzeba być siłaczem żeby sobie poradzić :)
OdpowiedzUsuńFabiś jak zwykle wystrojony :)
OdpowiedzUsuńU nas śnieg to hit i ciężko Tusię zaciągnąć do domu, dopiero jak chce się jej siusiu to szybko do domu pędzimy :D
Świetne macie ubrania;) Dlaczego u mnie w Pepco nie było takich butów ; (
OdpowiedzUsuńOne były w tamtym roku :) Ale w tym widziałam bardzo podobne
UsuńAle superowa kurtkę ma Fabiś :)
OdpowiedzUsuńPowiadasz nosicie się ;) Fabian rozbraja. On ma to coś ;)
OdpowiedzUsuńFabiś fajną ma czapkę!
OdpowiedzUsuńŚwietna czapa! U nas snieg własnie topnieje i nadchodzi zimowa wiosna :)
OdpowiedzUsuńJak wpatrzony w śnieg :)) Zimowy strój super! :*
OdpowiedzUsuńMy też dzisiaj byłyśmy! :D Ale ma Fabiś czapę fajną :P
OdpowiedzUsuńU mnie przechlapane wyjście. M pod pachą, sanki w drugiej ręce, a jeszcze pies domaga się swojego. Ledwo wyjdę z bloku, a cała mokra jestem ;)
OdpowiedzUsuńA u nas sanki w piwnicy. Stan sklepowy. Jeszcze parę dni temu marzyłam o śniegu, ale przy dzisiejszych +7 st. chyba bliżej nam do wiosny. I chyba jednak wolę tą wersję :-)
OdpowiedzUsuń