Podziel się sercem
stycznia 12, 2013
Zbliża się 21 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I jak zwykle jest wokół niego ogromna wrzawa. A o czym to dyskutują? A o tym, że Owsiak sponsoruje narkomanów na Woodstocku, że kradnie pieniądze z WOŚPu, że płacimy drugi podatek, że po co ten sprzęt skoro stoi zakurzony, że reklama w tv i zespoły zżerają większość pieniędzy itd itp.
Nie wiem jak Wy, ale ja co roku wrzucam do puszki. Swego czasu sama z taką puchą stałam i kwestowałam. Dla mnie to tylko moneta, którą mogłabym stracić na jakąś głupotę - dla innych szansa na uratowanie życia.
Dzięki Owsiakowi i jego fundacji moje dziecko miało zbadany słuch. Dzięki niemu, moja siostra była leczona nowymi sprzętami w Centrum Zdrowia Dziecka. Nie wyobrażam sobie przejść obojętnie i nie wrzucić marnej złotówki.
Nawet jeśli płacę podatek po raz drugi, to wiem, że te pieniądze idą na szczytny cel. Bo do tej pory zastanawiam się co nasz rząd robi z pieniędzmi... Gdyby nie WOŚP - nie czarujmy się, polskie szpitale prezentowałyby się niewiele lepiej niż te polowe w krajach "3 świata".
Nawet jeśli Owsiak sponsoruje Woodstock i "ćpunów" - nie każdy tam jadący jest ćpunem. Zresztą te "ćpuny" też wrzucają do puszek. Ludzie czekają cały rok na ten festiwal. Mi nie przeszkadza, że jakaś część tych pieniędzy jest wydana w ten sposób.
Nawet jeśli Owsiak bierze część pieniędzy jako wynagrodzenie dla siebie, pracowników i zespołów. Kto chciałby cały rok pracować za darmo? Zespoły biorą pieniądze jako zwrot kosztów dojazdu i hotelów. Każdy ma przecież rodzinę, którą musi wyżywić...
Co do zakurzonego sprzętu - nie wiem jak Wy, ale ja w większości szpitali widzę na używanym sprzęcie naklejone serduszko... Jak widać wcale się one nie kurzą, a służą ludziom.
Może żyję złudnymi marzeniami. Może jestem naiwna i łatwowierna. Ale pomagam. Dla mnie to tylko złotówka - dla innych aż. Może ja na tym nie skorzystam, ale może (tfu tfu) skorzysta z niego moje dziecko, a ja nie chcę mu odbierać dobrej opieki.
1.Źródło zdjęcia
Nie wiem jak Wy, ale ja co roku wrzucam do puszki. Swego czasu sama z taką puchą stałam i kwestowałam. Dla mnie to tylko moneta, którą mogłabym stracić na jakąś głupotę - dla innych szansa na uratowanie życia.
Dzięki Owsiakowi i jego fundacji moje dziecko miało zbadany słuch. Dzięki niemu, moja siostra była leczona nowymi sprzętami w Centrum Zdrowia Dziecka. Nie wyobrażam sobie przejść obojętnie i nie wrzucić marnej złotówki.
Nawet jeśli płacę podatek po raz drugi, to wiem, że te pieniądze idą na szczytny cel. Bo do tej pory zastanawiam się co nasz rząd robi z pieniędzmi... Gdyby nie WOŚP - nie czarujmy się, polskie szpitale prezentowałyby się niewiele lepiej niż te polowe w krajach "3 świata".
Nawet jeśli Owsiak sponsoruje Woodstock i "ćpunów" - nie każdy tam jadący jest ćpunem. Zresztą te "ćpuny" też wrzucają do puszek. Ludzie czekają cały rok na ten festiwal. Mi nie przeszkadza, że jakaś część tych pieniędzy jest wydana w ten sposób.
Nawet jeśli Owsiak bierze część pieniędzy jako wynagrodzenie dla siebie, pracowników i zespołów. Kto chciałby cały rok pracować za darmo? Zespoły biorą pieniądze jako zwrot kosztów dojazdu i hotelów. Każdy ma przecież rodzinę, którą musi wyżywić...
Co do zakurzonego sprzętu - nie wiem jak Wy, ale ja w większości szpitali widzę na używanym sprzęcie naklejone serduszko... Jak widać wcale się one nie kurzą, a służą ludziom.
Może żyję złudnymi marzeniami. Może jestem naiwna i łatwowierna. Ale pomagam. Dla mnie to tylko złotówka - dla innych aż. Może ja na tym nie skorzystam, ale może (tfu tfu) skorzysta z niego moje dziecko, a ja nie chcę mu odbierać dobrej opieki.
1.Źródło zdjęcia







9 komentarzy
Wspieram co roku :) I kiedyś też latałam z puszką, jeszcze za czasów liceum. A w szpitalu mój Maluch opalał się w inkubatorze z orkiestry, jak miał żółtaczkę.
OdpowiedzUsuńMój synek też opalał się w inkubatorze od WOŚP :)W tym roku wystawiliśy na ukcje WOŚP ciuszki po małym. Warto coś dać od siebie.
OdpowiedzUsuńJa już nawet nie słucham tych wszystkich "mądrusiów". Owsiak kradnie pieniądze? Niech te mądrusie spróbują zaorganizować zwykły koncert charytatywny w swoim mieście - powodzenia! Jestem woodstockowym "ćpunem" :D też kwestowałam i zawsze wrzucam coś do puszki a jeśli w tym czasie nie wychodzę lub nie spotykam puszkowców to licytuję coś albo sama wystawiam coś. Emil miał badany słuch owsiakowym sprzętem ;) Człowiek robi WIELKĄ rzecz a i tak znajdzie się ktoś kto guzik wie a najwięcej szczeka jadaczką. Nie lubię złych ludzi.
OdpowiedzUsuńTeż mamy taki certyfikat z badania słuchu. I też wrzucam co roku. Nie wyobrażam sobie tego nie zrobić.
OdpowiedzUsuńNie wiem doprawdy po co tyle krzyku i zajadłości w ludziach.. przykre.
Masz rację w 100%!!!!
OdpowiedzUsuńPodpisuję się rękoma i nogami :)
A mój dzieć na dodatek leżał w inkubatorze zakupionym przez WOŚP. Także ja popieram, jak najbardziej!
OdpowiedzUsuńteż mam taki certyfikat :).
OdpowiedzUsuńMy zawsze elektronicznie wspieramy- przelewamy datek, bo jakoś nam nie po drodze do wolontariuszy.
popieram !
OdpowiedzUsuńMasz racje ! My tez dziś specjalnie wyszliśmy na spacer, zeby wrzucić kilka groszy do puszki ;)gdyby nie WOŚP nie wiem czy szpital miałby taki sprzęt
OdpowiedzUsuń