A gdy przychodzi wieczór
sierpnia 08, 2013Napawam się słodkim zapachem małego ciałka.
Tulę mój największy skarb. Dotykam te urocze fałdki, liczę paluszki, wycieram spocone czoło.
Chociaż dzień zawsze jest pełen wrażeń. Chociaż czekam na wieczór, aby odpocząć... To gdy ta pora już nadchodzi, a malec śpi, ja czekam na ranek.
Żeby znowu zobaczyć uśmiech na twarzy mojego dziecka. Żeby znów spędzić dzień pełen wrażeń. Z nim. Bo jest najważniejszy.






11 komentarzy
ojejciuuuuuuuuuuuuuu jak pięknie!!
OdpowiedzUsuńps- chce przeczytac to u Ciebie, jak Fabi będzie miał 2 latka!! :P
Kobito! :D ja te wieczory kocham właśnie dlatego że moja diablica tak uroczo śpi :D Przecież w dzień, jeśli nie śpi to ani minuty na tyłku nie usiedzi... wykończyć się można, jeśli się żyje tak w pojedynkę.:P
OdpowiedzUsuńOch taaaak :) Dokładnie tak! :)
OdpowiedzUsuńTo się nazywa prawdziwa mMtczyna Miłość.
OdpowiedzUsuńPięknie powiedziane :)
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię, bo mam dokładnie tak samo :)
OdpowiedzUsuńPiękne słowa <3 Ja czuję dokładnie to samo- w ciągu dnia marzę o tym żeby już poszedł spać, i będę mogła odpocząć, ale jak już śpi, to czekam kiedy wstanie, bo chciałabym słyszeć ten cudowny głosik i widzieć wyszczerzone w uśmiechu ząbki <3
OdpowiedzUsuńPiękne słowa :)
OdpowiedzUsuńślicznie... szczerze... prawdziwie ;*
OdpowiedzUsuńA u mnie to różnie bywa. Czasem chcę juz szybko zasnąć,byle by już było rano a czasem żal zasnąć bo jest tak cicho,spokojnie... :)
OdpowiedzUsuńPięknie napisane... Też uwielbiam wwąchiwać się we włosy czy ciałko synka... chcę zapamiętać ten zapach do końca życia :)
OdpowiedzUsuń