Jak prosto kusić los
sierpnia 14, 2013Post miał być dzisiaj zupełnie inny. Ale nie mogę obojętnie przejść obok tego, co dzisiaj widziałam.
Jechałam wózkiem z moim dzieckiem, a moim oczom ukazał się stojący pod tunelem między blokami wózek. Przejeżdżam, zerkam. A w środku spał chłopiec. Sam. Między blokami. Matki, ojca, kogokolwiek ani widu, ani słychu.
Jak tak można zostawić własne dziecko? Ja rozumiem, że śpi. Ale w każdym momencie może się obudzić. Zobaczyć, że obok nikogo nie ma... Może ktoś będzie przechodził obok i je obudzi, a ono wstanie wystraszone, płaczące. Kto je wtedy przytuli?
A co jeśli napatoczy się jakiś pedofil, zboczeniec czy inna osoba chora psychicznie, która po prostu je porwie? Na kogo wtedy opiekunowie zrzucą winę?
Osobiście nie wyobrażam sobie zostawić dziecka samego nawet przez chwilę, nawet śpiącego, nawet pod sklepem jeśli go widzę przez szybę.
Nie kuszę losu i dmucham na zimne.
I nie rozumiem rodziców, którzy tak wystawiają swoje dzieci.






26 komentarzy
Poczekałaś aż ktos przyjdzie? Było zjechac ta matke,opiekuna jak bure suke! Totalnie trzeba nie miec wyobraźni.:(
OdpowiedzUsuńPrzez 20 minut nikt się nie pojawił. W tym czasie mały mi się rozdarł, bo był śpiący i musiałam iść :/
UsuńO kurcze i nikt po to dziecko nie przyszedł??? Ja też nie spuszczam z oka Martynki, w życiu bym jej nigdzie samej nie zostawiła ani na sekundę
OdpowiedzUsuńnie spuszczam z oka mojego synka i nie wyobrażam sobie zostawić go bez opieki..
OdpowiedzUsuńło matko! Ja swojego nie zostawiam nawet na własnym podwórku samego. Lecę na złamanie karku i w 3 sekundy jestem z powrotem przy nim! Gdzie ci ludzie rozum mają?
OdpowiedzUsuńAle w końcu ktoś się zjawił? No to przerażające... Niektórzy chyba nie nadają się do rodzicielstwa :(
OdpowiedzUsuńChyba zrobię posta u siebie o tym, bo też się spotkałam z takim kretynizmem!
OdpowiedzUsuńNie rozumiem takich ludzi i chętnie ich bym wystawiła samych gdzieś w środku Chin na przykład. Brak słów.
Tez tego nie rozumiem, ale spotkałam się z czymś takim kilka razy... cóż za rodzice...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że mogę dodać wzmiankę o Tobie, że też dałaś taki wpis ;)?
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy :-)
UsuńDodam,że śpiące dziecko może zaatakować pies,kot lub inne zwierze. Dziecko jakimś cudem może wypaść z wózka i co wtedy? Masz rację, niektórzy rodzice/opiekunowie są bezmyślni i bez wyobraźni!
OdpowiedzUsuńO kurdę, ale podejrzałaś, czy ktoś wrócił do wózka?
OdpowiedzUsuńeeeeee tam to jeszcze nic. Jak byłam z Duśka na placu zabaw pod blokiem, to zastałam tam samą, samiusieńką 4 latkę, która pierwsze co to spytała mnie gdzie jej babcia - na oczy nie widziałam. Okazało się, że babcia chodzi z młodszą siostrą owej dziewczynki po osiedlu [spała w wózku ok 2 lat], i chodziła tak minimum 20 min [tyle czasu minęło od mojego przyjścia do pojawienia się jej na placu]. Mała cały czas się z nami bawiła - ale gdyby nas nie było to co? Obok placu mamy las, nie miałaby wielkiego problemu dojść tam w 2 min. Babcia po przybyciu na plac zabaw zasiadła na ławce i gadała przez komórkę następne 30 min nie interesując się wnuczką. W końcu sobie stamtąd poszłam, bo nie miałam już siły, ani ochoty ogarniać własnego i cudzego dziecka :/
OdpowiedzUsuńTez nie rozumiem. Ciarki mnie przechodzą na samą myśl o tym. I złość wzbiera...
OdpowiedzUsuńwiesz co ja ostatnio też spacerowałam z moim syneczkiem i co ?? na chodniku obok bloku spało sobie dziecioątko. podeszłam do wózka i na glos zaczelam sie drzec zeby ktos przyszedl do dziecka... az zleciała mamuska z bloku i drze sie do mnie ze jej dziecko obudze i nie bedzie mogla obiadu zrobić. no kurde kpiny!!! na srodku chodnika!! nie przypiete
OdpowiedzUsuństraszne, aż ciarki mi przeszły...
UsuńŻe co ? O Boże. ...
UsuńDla mnie to kompletny brak wyobraźni. Ja bym zadzwoniła po policję. Bo sumienie by mnie zabiło. Może jak by pan władza pilnował jej dziecka to moze mózg zaczoł by w końcu jej pracować, albo jemu ( może tatuś taki madry byl)
OdpowiedzUsuńJa też chyba bym zadzwoniła...
UsuńI co zrobiłaś? To smutne - taka beztroska rodziców / opiekunów.
OdpowiedzUsuńMogłaś zadzwonić na policję...
OdpowiedzUsuńMasakra. Totalny brak wyobraźni i odpowiedzialności ze strony rodziców tego chłopca.
OdpowiedzUsuńja tez nie zostawiam swojego Synka samego - jak tak można...chyba najlepsze wyjście to zadzwonić na policję.
OdpowiedzUsuńOkropnosc. ... jak tak można :( tyle złego się dzieje ehhh ja bym zadzwoniła na policję.
OdpowiedzUsuńChyba mnie juz nic nie zdziwi na tym swiecie
OdpowiedzUsuńsprzedajesz wozek czy ktos uzyl zdjecia twojego synkahttp://tablica.pl/oferta/wozek-spacerowy-graco-evo-chilli-czerwony-ID3n3DB.html
OdpowiedzUsuń