Zataczam okrąg
sierpnia 21, 2013Pamiętam, jak wczoraj. Dzień, w którym wyprowadziłam się z rodzinnego domu.
Pamiętam, jak dużo ciuchów miałam do zabrania. Ile worów wypełnionych po brzegi trzeba było przenieść do MT.
Dziś zabrałam ostatnie swoje ciuchy. I niosłam je sama. W przeciwnym kierunku. Z powrotem do rodzinnego domu.
Zatoczyłam okrąg.
Mam wrażenie, że jakaś cząstka mnie dziś zgasła.
I jakoś mi smutno. I jakoś źle...
Coś się kończy, coś się zaczyna.






23 komentarzy
smutno tak jakoś i pusto... trzymaj się:)
OdpowiedzUsuńGłowa do góry! Wiesz... to chyba Twój synek jest tym początkiem i to jest najpiękniejsze.
OdpowiedzUsuńZyczę Ci dużo sił.
OdpowiedzUsuńJestem w podobnej sytucji. Mieszkam z mamą,nie wiem na jak długo. Czasem czuje się jakbym przegrała,inni idą do przodu a ja stoję w miejscu. Ale wiem,ze i u mnie i u Ciebie to rozwiązanie tymczasowe. I my pójdziemy do przodu,ale narazie jest jak jest. Masz wspaniałego synka,troche odpoczniesz,rodzice go porozpieszczaja. Uszy do góry!
Pomyśl co by było,gdybyś rodzicow nie miała..
:( Tulę...
OdpowiedzUsuńbędzie dobrze..
OdpowiedzUsuńNie smutaj masz dla kogo być szczęśliwą. Głowa do góry bedzie dobrze.
OdpowiedzUsuńTrochę pozytywnych myśli by sie przydało. Ostatnio pisałas ze zaczynasz ten nowy rozdział i myśl teraz o sobie i synku to ci da siłę.
Będzie LEPIEJ! :*
OdpowiedzUsuńChoć nie komentuję to czytam Cię nadal ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ważną i odważną decyzję podjęłaś i doskonale wiesz, co jest dobre dla Twojego małego Fabisia :) Pewnie teraz będzie ciężko, ale jesteś silną osobą ( tak myślę ;)) i mam nadzieję, że wszystko przetrwasz. Im więcej czasu minie tym będzie Ci lżej, dobrze, że masz wsparcie rodziny, trzymaj się :*
Głowa do góry koniec... jest początkiem czegoś nowego...
OdpowiedzUsuńto minie...
OdpowiedzUsuńuszy do góry :-)
Oby nie było tak źle... Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńTrzymam za Was kciuki Kochani! Z dnia na dzień będzie coraz lepiej :***
OdpowiedzUsuńWróciłaś tam skąd przyszłaś,a to oznacza, że dostałaś drugą szansę.Możesz zacząć wszystko od nowa.Będzie dobrze:)
OdpowiedzUsuńWróciłaś tam skąd przyszłaś,a to oznacza, że dostałaś drugą szansę.Możesz zacząć wszystko od nowa.Będzie dobrze:)
OdpowiedzUsuńRównież życzę wielu sił, wiary w siebie... Jesteś młoda, zdrowa, masz cudownego synka, na pewno wszystko będzie dobrze i ułoży się po Twojej myśli!
OdpowiedzUsuńUszy do góry! Jeszcze się wszystko ułoży, jeszcze będzie pięknie :)
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze!
OdpowiedzUsuńKochana..
OdpowiedzUsuńWiem, co czujesz..
Jestem w identycznej sytuacji, tyle, że mam jeszcze rzeczy do pobrania.. Nie mam siły ruszyć, iść po nie.. Nie mam siły na dalszą walkę z ojcem Melanii.
U nas nie ma jakiegokolwiek porozumienia, niestety..
Wbijamy sobie dodatkowe szpile, w najbardziej czułe punkty..
Życzę Ci powodzenia, ruszenia, dobrych dni, humoru i przede wszystkim szczęścia.
Mamy być dla kogo szczęśliwe.
Mimo braku jednej osoby nie jesteśmy samotne. Mamy najważniejsze osoby obok siebie.
To one muszą dodawać nam siły. I dodają. Codziennymi uśmiechami, całusami, przytuleniami..
Melkowamama (colds)
Jak bym czytała o sobie. Rok temu ja też wywoziłam swoje ciuchy do rodzinnego domu mojego męża bo tam mieliśmy mieszkać po ślubie do póki się nie pobudujemy, a dziś jak na razie do rozwiązania mieszkam u swoich rodziców bo mąż w delegacjach i kiedy tylko ma wolne przywozi mi ciuchy bo ja nie planuje wracać do jego domu rodzinnego - wolimy mieszkać na stancji by być po prostu sami bez osób trzecich wtrącających się i w nasze życie.
OdpowiedzUsuńGłowa do góry nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. :)
Pozdrawiam
Misiowa... coś z instagramem nie tak? kiedyś otwierałam 1 zdjęcie i przesuwałam w bok a teraz muszę otworzyć jedno, zamknąć , odświeżyć stronę instagramową i otworzyć kolejne :/
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia co to się dzieje. W telefonie wszystko działa ok. Myślę że chyba oni coś kombinują z serwerem :/
UsuńMogę tylko próbować wyobrazić sobie jak musi być Tobie ciężko. Dużo siły Tobie życzę.
OdpowiedzUsuńkochana jestes silna i dacie z fabim rade!
OdpowiedzUsuń