Mały poliglota
września 12, 2013Wstajemy dziś z Fabim. Oczywiście on mnie budzi. Ja dla śmiechu zakładam poduszkę na głowę i udaję, że śpię. On w tym czasie zagląda i się śmieje :)
Po chwili siadamy przykryci jeszcze kołdrą. Dostaję buziaka.
W tym momencie pytam Fabiśka
- Synku, co Ci się śniło? Misie?
- Ne - i kręci głową na nie
- Kwiatuszki?
Syn kręci głową, że nie.
- A co Ci się śniło kochanie?
- Puku buku buku buku
Także ten tego... Dogadaliśmy się. Po chińsku :D






15 komentarzy
:)
OdpowiedzUsuńwidzę, że tytułujemy tak samo notki
OdpowiedzUsuńlol ;-)
mowa chińska jest urocza :-) ale czasami nie do rozszyfrowania hehehehe
Słodkie poranki u Was ;)
OdpowiedzUsuńHahaha ;D piękny sen o Puku Buku ;D
OdpowiedzUsuńCiekawe, co to puku buku może oznaczać? ;)
OdpowiedzUsuńMasz jakieś podejrzenia? :P
Zastanawiam się czy to nie buty. Ale on zaczął to puku buku mówić w wieku 8 miesięcy już :P
Usuńhhehe:) ciekawe co to puku buku jest :)
OdpowiedzUsuńUroczy obrazek:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie dialogi!! :D
OdpowiedzUsuń:) słooodkie!
OdpowiedzUsuńHehe dobry jest! :)
OdpowiedzUsuńMój synek budzi się i od razu gada ti ta ti ta (tik tak tik tak)... zerkam na zegarek a tu 6.40 :/ A jemu zegarki chyba śnią się całe noce ;)
:DDD
OdpowiedzUsuńSłodko :)
OdpowiedzUsuńJak u was miło o poranku :D
OdpowiedzUsuńja zaczynam poranek z palcem w oku lub nosie ;)
OdpowiedzUsuńsłodki jest i sny ma genialne :)