Jak szybko zarobić? Załóż bloga
listopada 15, 2013Dzisiejszy świat porwała pogoń za pieniądzem. Chyba w każdej życiowej strefie. Odbija się to też na blogosferze.
O tym, że na blogu można zarabiać dowiedziałam się z... portalu plotkowego. Zakładając bloga nawet mi się nie śniło, że można mieć z niego jakiekolwiek korzyści materialne.
A jak jest teraz? Coraz więcej blogów powstaje po to, aby zarobić.
Na blogach i wśród blogerów pojawia się zazdrość. O współprace. O kontakty. Bo dlaczego ona ma, a ta druga nie?
Pęd za kasą, za gratisami, za darmowymi produktami.
Oczywiście, będzie super, jeśli kiedyś ktoś mnie doceni. Gdy odezwie się ktoś z ciekawą współpracą. Ale blogowanie nie polega na tym. Dla mnie to miejsce, które jest mną i mnie odzwierciedla. Właśnie dzięki temu jesteście tu Wy. Widocznie coś w moim pisaniu Wam się spodobało. Nie muszę specjalnie podbijać statystyk, aby mieć lepsze warunki do współpracy, bo sponsorzy sami mnie znajdą!
Z każdego nowego czytelnika ogromnie się cieszę, tak samo jak z każdego komentarza. Bo pamiętam, że gdy zakładałam tego bloga, to nie sądziłam, że będzie Was aż tyle! :) I skakałam z radości, gdy miałam jednego, dziesięciu czy stu obserwatorów tak samo :) Bo sami mnie znaleźliście, a zostaliście dla mnie.
Dziękuję Wam za to ogromnie! I kopnijcie mnie w tyłek, jeśli pogoń za kasą stanie się ważniejsza od pasji. Bo fajnie kiedy pieniądze dostaje się za to co się kocha, ale nie mogą one przysłonić nam prawdziwych wartości :)







28 komentarzy
A ja tak z zupełnie innej beczki...na zdjęciu profilowym przypominasz mi Edytę Górniak :P
OdpowiedzUsuńDziękuję, pierwszy raz słyszę takie porównanie :D
UsuńMi też :D
UsuńJa pisałam już jakieś pół roku zanim dowiedziałam się o możliwości zarobku na swojej pasji i wsiąkłam, ale na szczęście na chwilę. Nic mi to nie dało, nie dowartościowało. Miałam przygodę z wielką kasą i kosmetykami w zamian i w dodatku miałam "pracować" aż do odwołania, ale wyjechałam i zrezygnowałam. Szkoda mi było, a dzisiaj nie mam już nawet tego bloga. Zaczynam od zera, tak jak mi się podoba i tak bym nie musiała rano wstawać i myśleć "o rany, o czym tu dzisiaj napisać", tylko wstawać i nie móc się doczekać godziny z komputerem ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i niech pasja Nas prowadzi :*
korzyści są fajne, ale ja podobnie jak Ty założyłam bloga w zupełnie innym celu niż zarobek:) Śmiać mi się chce jak słyszę, że wystarczy założyć bloga i już będziesz super zarabiać...a tu figa:P Blogowanie musi być z pasją w innym przypadku sensu nie widzę.
OdpowiedzUsuńNo własnie nie ma tak łatwo z tym zarabianiem :)
UsuńKażdego dnia zakładaja się setki blogów dla zarobku, a też tyle samo sie zamyka, bo sie okazało, że to jednak nie takie hop siup ;)
ja na realne pieniądze jak na razie nawet nie liczę :)
Mnie odrzuca od blogów pisanych tylko dla kasy... Zarobek może być efektem ubocznym blogowania, ale nie powinien być jego istotą.
OdpowiedzUsuńa są takie blogi pisane tylko dla kasy ? :O jeszcze takowego kurcze nie spotkałam ;P
UsuńBrawo za podejście!!! Rzadko się takie pojawia a szkoda :)
OdpowiedzUsuńJa również piszę z czystej przyjemności :) Cenię i lubię blogi, w których wyczuwam pozytywną energię, pasję, radość z pisania o macierzyństwie, dlatego i u Was się zatrzymałam :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :*
Usuńo, to zapraszam do siebie! :P
UsuńNic mnie bardziej nie wnerwia jak wpisy na blogach zaczynające się od "dzięki uprzejmości firmy... mamy możliwość przetestować..." i następuje szereg ochów i achów nad produktem. Pal licho jeśli są to wpisy sporadyczne ale jeśli co drugi to ja pasuję.
OdpowiedzUsuńDlatego lubię do ciebie zaglądać. Nawet jeśli już coś recenzujesz to widać że jest to twoje spostrzeżenie a nie sponsorowana reklama. Pozdrawiam- Anka :)
Też się zgadzam, bez pasji trudno stworzyc bloga, ktorego ktos będzie chciał czytac. I jeszcze trudniej wytrwac w blogowaniu. A przecież sama satysfakcja i nawiązywanie kontaktow z innymi ludzmi (niekoniecznie dla kasy) też się liczą. Pozdrawiam. Beata
OdpowiedzUsuńMasz u mnie wielki plus za ten wpis :* Super mieć korzyści, z czegoś co robi się z pasji, ale nie można się w tym zatracić. Ja blogowaniem zajęłam się dobre 4 lata temu - blog typowo dziecięcy o moim siostrzeńcu, potem gdy narodziła się moja pierwsza córka zaczęłam przygodę z blogowaniem na dobre. Nigdy nie czułam zazdrości, że na jakimś blogu mają to, tamto, że zarabiają a ja nie. Cieszą mnie sukcesy innych - jeśli ktoś robi coś dobrze to należy mu się nagroda :) Dla mnie jest to forma odskoczni, a nawiązanie współpracy to po prostu miły dodatek do tego wszystkiego :) Mam mądrego męża, który uświadomił mnie, że pisaniem zajęłam się z miłości do dzieci i dzięki niemu przestałam zwracać uwagę na ową zazdrość, na wszystkie dziwne sytuacje jakie mają miejsce w blogosferze. Tak żyje mi się lepiej i spokojniej :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam takiej chęci, żeby zarabiac na blogu.... hmm chyba wolę mniejsze grono odbiorców .. ;-)
OdpowiedzUsuńnatomiast znam i czytam i polecam kilka świetnie pisanych! i Ci ludzie wiedza jak się do tego zabrać :-) ( np. fashionelka, segritta, kominek ofkors no ba!, pozytywna kuchnia, dzieciowo mi, matka sanepid i wiele innych ;-) )
Pasja tak, ale ile świetnych ludzi przez to poznałam :D
OdpowiedzUsuńA kasa? Raz jest, raz jej nie ma. Blogi dla kasy łatwo wyczuć i wcale nie przyciągają.
Mi też nigdy wcześniej do głowy nie przyszło że na tym można zarobić. Nawet ba! testować cokolwiek.
OdpowiedzUsuńNasz blogowy świat to nasz Młody a także wszelkie smaki macierzynstwa ...
OdpowiedzUsuńMiło jak ktoś doceni, zobaczy że działamy z pasją i chce nawiązać współpracę ....i można to połączyć
Ale nie dlatego powstał nasz mały wirtualny świat ...
Ja założyłam bloga z pasji i cieszę się ogromnie że zarabianie na nim nie jest mi w głowie, cieszę się z tego co mam i skromnej liczby czytelników i bardzo dobrze mi z tym :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło'
Iwona&Sofie
Dokładnie masz rację. Blogi powinno się pisać z pasji a nie dla kasy :) to powinno być tylko małym "efektem ubocznym". Pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńJa też jak się tutaj stwarzałam to pojęcia nie miałam że na blogach można zarabiać. Teraz to wiem ale i tak mnie nie dotyczy ;) I jakoś mi do tego nie spieszno, wiadomo że jakby się ten "efekt uboczny" jak piszecie za blogowanie dostawało to by było super, ale nic na siłę, nie ma to nie ma i nawet jak nigdy nie będzie to co z tego :)
OdpowiedzUsuńPopieram każde słowo. Tak powinno być. Te blogi, które są tworzone z pasji przetrwają - reszta niestety zgaśnie - czytelnicy czują kto pędzi za pieniądzem, a kto pisze dla nich :)
OdpowiedzUsuńTakie blogi założone dla kasy, czy testowania produktów za darmo, widać gołym okiem i odstraszają.
OdpowiedzUsuńA takie z pasji, przyciągają :)
Całkowitą rację masz. ;))
OdpowiedzUsuńNiedawno sama o tym pisałam, więc wiesz że moje stanowisko w tej sprawie jest bardzo podobne :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twojego bloga i uwielbiam Fabisia! Blogom dla kasy mówię stanowcze NIE!
OdpowiedzUsuńNawet jak ktoś zakłada bloga w celach zarobkowych, to ma nikłe szanse na osiągnięcie tego co zakłada. Zwłaszcza w krótkim czasie.
OdpowiedzUsuń