Słodkie śniadania, to jest to, co misie lubią najbardziej. Płatki śniadaniowe kompletnie poszły u nas w odstawkę, więc szukaliśmy innych, ciekawych rozwiązań. Zdrowych, słodkich ale nie za bardzo słodkich. Naleśniki są tutaj świetną opcją, w szczególności na jesienne poranki, które są chłodne i mgliste. A przy okazji odrobina słodyczy miło nakręca do rozpoczęcia dnia, prawda? Bo jak człowiek go sobie osłodzi już od rana, to jest jakoś inaczej :) Także dzisiaj mamy dla Was przepis na syrniki, czyli rosyjskie placuszki :)
Owsianka, to jedno z naszych ulubionych wspólnych śniadań. Jednak nie zawsze mi smakowała, więc i nie miałam ochoty jej przygotowywać. Kiepski wygląd plus nieciekawy smak wcale nie działały na jej korzyść. Do czasu, aż znalazłam przepis, który przypadł mi do gustu. Od tamtej pory owsiankę zjadamy przynajmniej raz w tygodniu. Koniecznie z dużą ilością owoców, wtedy jest najlepsza :)
Składniki:
- garść płatków owsianych, górskich (nie błyskawicznych)
- mleko
- mocno dojrzały banan
- dwie suszone śliwki
- łyżeczka łuskanych ziaren słonecznika
- łyżeczka siemienia lnianego
Płatki wsypujemy do miseczki i zalewamy mlekiem do poziomu płatek. Wstawiamy na noc do lodówki. Rano namoknięte płatki przelewamy do rondelka i podlewamy mlekiem, znowu do wysokości płatków. Mieszamy żeby się nie przypaliły, do momentu aż płatki zmiękną (ok. 5-10 minut). Przelewamy je do miseczki. Banana kroimy w plasterki, śliwki w kostkę. Dodajemy do płatek. Całość posypujemy siemieniem i słonecznikiem.
Fabiś ma swojego nowego faworyta wśród propozycji na śniadania, bądź czasami na kolację. Mianowicie są to... pancakes!
Tak tak, te puchate amerykańskie naleśniki bardzo przypadły mu do gustu. W szczególności polane odrobiną miodu wielokwiatowego.
Wyciąga mi teraz co i rusz blender z szafki i każe smażyć. Więc smażę :)
Przepisem dzielę się z Wami. Wypróbowałam już kilka, ale najbardziej smakują mi właśnie z tego.
Tak tak, te puchate amerykańskie naleśniki bardzo przypadły mu do gustu. W szczególności polane odrobiną miodu wielokwiatowego.
Wyciąga mi teraz co i rusz blender z szafki i każe smażyć. Więc smażę :)
Przepisem dzielę się z Wami. Wypróbowałam już kilka, ale najbardziej smakują mi właśnie z tego.
Pancakes
składniki na 6 placuszków
- 90 gram mąki
- 1 jajko
- 2-3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4-5 łyżek oleju
- 100 ml mleka
- szczypta soli
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą mikserem (ja używam blendera), do momentu dobrego połączenia się ze sobą. Mieszać jak najkrócej, inaczej placuszki po usmażeniu będą twarde.
Smażyć na patelni do naleśników, nakładając po 2 łyżki ciasta na jednego placuszka. Koniecznie na dobrze nagrzaną patelnię. Smażyć do momentu bąbelkowania ciasta z jednej strony, następnie przewrócić placuszek na drugą stronę i smażyć na złoty kolor. Najlepiej robić to na jak najmniejszym ogniu, aby się nie spaliły.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U nas z miodem i dżemem :)
Przepis pochodzi ze strony www.domowe-gotowanie.pl





