Raczkujemy
lutego 01, 2013
Raczkujemy!
Nieporadnie, powoli, ale Fabiś zaczął się przesuwać do przodu po dywanie! :) Chyba pozazdrościł narzeczonej nowej umiejętności...
W związku z tym chyba czas zabezpieczyć szafki i kable... Z kablami będzie mały problem, bo kablówka i internet jest na kablach z kostkami. Kabel schować się da, ale kostki będą wisieć ze ściany :/ Macie na to jakąś złotą radę?
Jakieś 3 tygodnie temu zauważyłam u Małego uczulenie na pleckach, tuż przy pupie. Na początku myślałam, że to może uczulenie na sos czosnkowy, który jem. Odstawiłam go. Uczulenie dalej było. Potem zastanawiałam się nad kaszką bananową. Odstawiłam na 2 dni i uczulenie zniknęło. Znowu wprowadziłam i krosteczki wróciły. Teraz tak się zastanawiam czy to na kaszkę bananową czy ogólnie na kaszkę... Dzisiaj otworzyłam jabłkowo-gruszkową i będę obserwować co się dzieje...
Dzisiaj załatwiłam Konrada na amen. Na ciele (najczęściej od potu) wychodzą mu suche, czerwone, swędzące plamy. Konsultowaliśmy to u dermatologów z kilku miast i każdy twierdzi co innego. Jeden z nich przepisał maść z kortykosteroidami, która jako tako pomaga gdy te plamy się pojawiają. Ale idąc do sedna sprawy - kiedyś smarowałam Konrada maścią z La Roche Posay i plamy pojawiały się rzadziej. Dzisiaj wysmarowałam mu całe plecy. Ogień! Bardzo go piekły, zaczął się trząść z bólu. Zmyliśmy ten balsam, zabezpieczyliśmy skórę kremem Nivea... Niestety całe plecy wyglądają jak poparzone :(
Może Wy spotkałyście się z takim przypadkiem? Bo nam już ręce opadają i nie wiemy co stosować. Byliśmy u dermatologów w: Tarnobrzegu, Sandomierzu, Stalowej Woli i Rzeszowie... I dalej nic...
Nieporadnie, powoli, ale Fabiś zaczął się przesuwać do przodu po dywanie! :) Chyba pozazdrościł narzeczonej nowej umiejętności...
W związku z tym chyba czas zabezpieczyć szafki i kable... Z kablami będzie mały problem, bo kablówka i internet jest na kablach z kostkami. Kabel schować się da, ale kostki będą wisieć ze ściany :/ Macie na to jakąś złotą radę?
_____________________________________________________________
Jakieś 3 tygodnie temu zauważyłam u Małego uczulenie na pleckach, tuż przy pupie. Na początku myślałam, że to może uczulenie na sos czosnkowy, który jem. Odstawiłam go. Uczulenie dalej było. Potem zastanawiałam się nad kaszką bananową. Odstawiłam na 2 dni i uczulenie zniknęło. Znowu wprowadziłam i krosteczki wróciły. Teraz tak się zastanawiam czy to na kaszkę bananową czy ogólnie na kaszkę... Dzisiaj otworzyłam jabłkowo-gruszkową i będę obserwować co się dzieje...
_____________________________________________________________
Dzisiaj załatwiłam Konrada na amen. Na ciele (najczęściej od potu) wychodzą mu suche, czerwone, swędzące plamy. Konsultowaliśmy to u dermatologów z kilku miast i każdy twierdzi co innego. Jeden z nich przepisał maść z kortykosteroidami, która jako tako pomaga gdy te plamy się pojawiają. Ale idąc do sedna sprawy - kiedyś smarowałam Konrada maścią z La Roche Posay i plamy pojawiały się rzadziej. Dzisiaj wysmarowałam mu całe plecy. Ogień! Bardzo go piekły, zaczął się trząść z bólu. Zmyliśmy ten balsam, zabezpieczyliśmy skórę kremem Nivea... Niestety całe plecy wyglądają jak poparzone :(
Może Wy spotkałyście się z takim przypadkiem? Bo nam już ręce opadają i nie wiemy co stosować. Byliśmy u dermatologów w: Tarnobrzegu, Sandomierzu, Stalowej Woli i Rzeszowie... I dalej nic...
_____________________________________________________________
Założyłam też ochraniacz na całe szczebelki w łóżeczku. Bo Fabian w nocy się tak kokosi, że śpi w poprzek. Głowa przy szczebelkach, nogi w górze na drugich szczebelkach ;) A ja spać nie mogę, bo się boję, że się wyobija... W ogóle źle mi się śpi bez niego






21 komentarzy
brawa za raczkowanie!
OdpowiedzUsuńa może to potówki ?
mamy taki sam ochraniacz i jestem b. zadowolona :D
co do wysypki KOnrada to nie pomogę :( ale może codzienne nawilżanie np. oliwką pomoże? ew jakimś emolium takim jak dla dzieci ?
Potówki nie, bo zniknęło po odstawieniu tej nieszczęsnej kaszki :/
UsuńCo do Konrada - próbowaliśmy maści na odparzenia dla niemowląt, oliwek, emolientów (w tym takich specjalnych płynów do kąpieli) i dalej nic...
ale myślisz, że to te banany Go uczulają?? bo chyba nie ryż ?!
Usuńspróbuj dać mu banana i zobaczysz.. czy wyjdzie więcej..
Banany nie... Bo jadł i nic się nie działo. Może mleko?
UsuńSuper, gratulacje z raczkowania! To kolejnym etapem będą pierwsze kroki :)
OdpowiedzUsuńCo do problemów skórnych Konrada... Próbowałaś zwykłej wazeliny? Załagodzi, natłuści, ochroni.
Jeśli chodzi o kaszki, to nie pomogę, bo my jeszcze nie na tym etapie. Ale może faktycznie coś jest w dodatkach (banan), które są nietolerowane przez synka.
Ochraniacze do łóżeczka świetne, takie kolorowe. My stosujemy od samego początku i bardzo je chwalimy. :)
Dziękujemy :)
UsuńPróbowaliśmy, niestety nie działa...
Super :) A u Konrada to może jakaś alergia, wywołująca AZS? Może doustne leki przeciwalergiczne rozwiązałyby problem?
OdpowiedzUsuńTeż próbowaliśmy, nie pomogło :/
UsuńGratulacje!
OdpowiedzUsuńMamy taki sam ochraniacz:)Ikea rządzi!!Proponuje obniżyć już łóżeczko a na problemy skórne polecam emolium np.krem barierowy lub trójaktywny.Pozdrawiam.Mama Leosia
Gratuluję raczkowania :) może nasmaruj mu plecy hydrocortisonum - maść za niespełna 3zł, Emil ją ma na ten policzek.
OdpowiedzUsuńO, dziękuję! :* Czy ona jest na receptę?
UsuńMój szkrab ma taki sam ochraniacz :)
OdpowiedzUsuńJa się czaję na pościel do kompletu :)
Usuńgratulacje raczkowania:-)
OdpowiedzUsuńZ tym uczuleniem .. hmm a kaszkę mleczną mu dajesz? jak tak może to właśnie na mleko z kaszki?
Możliwe, że i mleko...
UsuńRobię mu na mm, ale robiłam na Bebiko i na Bebilonie i miał wysypkę
Brawo dla Fabisia!
OdpowiedzUsuńŚliczny ten ochraniacz na szczebelki macie:)
dziękujemy :)
UsuńBrawo dla Fabisia ;)
OdpowiedzUsuńGdzie kupilas ten ochraniacz super jest
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90129904/
UsuńMy dostaliśmy używany w prezencie :)
A kąpiele w krochmalu robiłaś. Dla mnie mąka ziemniaczana to najlepszy kosmetyk zarówno dla mojego dziecka i dla mnie i w 100% naturalny. Polecam. My używaliśmy na odparzenia po biegunce z powodu nietolerancji laktozy i po 3 dniach kąpieli śladu nie było a pupcia jak gdyby nigdy nic.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://projekt-mama-nie-idealna.blogspot.com/
Robiłam te kąpiele... Nie pomaga
Usuń