Co nowego u nas?
września 11, 2013Fabiś zaskakuje mnie z dnia na dzień. Jest ogromnym spryciarzem i mądralą!
1. Na słowo tany tany nie podryguje już pupą. Teraz wszedł w fazę kręcenia się w kółko, przewracania i śmiania z tego faktu :)
2. Wcześniej otwierał sam pralkę i gryzł uszczelkę (sic!). Ostatnio mnie zaskoczył. Ładowałam pranie do pralki, Fabiś mi w tym pomagał. Zamknęłam drzwiczki, a on... Puścił sam program!
W związku z tym już wiem czemu pralka wiecznie pokazywała błąd w trakcie prania i stawała ;)
3. W końcu doczekałam się! Gdy powiem daj mamusi buzi... Fabiś podchodzi i mnie całuje. Najpiękniejsze chwile na świecie!!
4. Mamy też kilka rytuałów. Rano maluch wstaje, siada na mnie i domaga się śpiewania i podskakiwania przy piosence "wio koniku". Później słuchamy jego ulubionych piosenek (ostatnio są to 1d - one way or another oraz live while we are young). Wieczorem po rozłożeniu jego ukochanego koca wie, że nadeszła pora snu :)
Rośnie mi ten syn. I jest już taki duży, mądry, kochany.
Uwielbiam go obserwować!






12 komentarzy
U nas wszystko tak samo :D:D
OdpowiedzUsuńRaz musiałam puścić to samo pranie bo po 10 minutach wcinęła odpompowywanie wody i zakończyła pranie :D:D
ja też chcę buuuzi :) mój to dawał kiedyś a teraz mu się odwidziało i jak tylko robię dziubek i domagam się kissa to dostaję w papę :D taka sytuacja... :)
OdpowiedzUsuńOj buziaki od własnego dziecka są rozkoszne :)
OdpowiedzUsuńJa też chcę takie buziaczki! Już nie mogę się ich doczekać... :)
OdpowiedzUsuńAch u nas też etap buziaczków, nawet mała potrafi dać mi buziaka w jeden policzek, odwrócić mi głowę i pocałować w drugi policzek :) Jak ja to kocham!
OdpowiedzUsuńNo i z pralką niezły pomocnik ;)
Cieszę się, że Fabiś tak świetnie i szybko się rozwija :) to najważniejsze.
OdpowiedzUsuńWiem o czym mówisz, każda matka uwielbia obserwować swoje maluchy :)
Cudownie :))))
OdpowiedzUsuńswietnie, gdy można obserwować jak dziecko się rozwija :)
OdpowiedzUsuńZnam ja te malusie rytuały co tak cieszą. Super jest to uczucie :) Mój mały jak mówię, że ma iść znaleźć picie to leci aż mu się kolana palą :D
OdpowiedzUsuńI u nas zamiast pralki jest otwieranie lodówki...
hihihi..gryzł uszczelkę?!
OdpowiedzUsuńRośnie mądry chłopak :) Jeszcze chwila, a będzie robił mamusi śniadanie do łóżka ;)
OdpowiedzUsuńMy tez przechodzilismy przez etap konika :)
OdpowiedzUsuń