Zapraszam do nas
września 22, 2013Dzisiaj taka troszkę inna notka. Chciałam Wam pokazać kawałek naszej przestrzeni. Nie za duży, bo jednak chcę zachować parę rzeczy dla siebie.
Mam za to w pokoju ulubione miejsca czy rzeczy, którymi po prostu chcę się podzielić.
Dlatego zapraszam w nasze skromne progi :)
Stara maszyna do pisania Underwood jest u mnie odkąd pamiętam. Od dziecka lubiłam udawać, że piszę na niej swoją książkę :)
Obok jest Zamioculcas, troszkę `zjedzony przez mysz, którą hodowała moja siostra.
Pudełko, w którym są schowane gry i filmy. A na nim puszka z aniołami, która jest Fabisiową skarbonką :)
Fabisiowa półka. Z jego obrazkiem z Chrztu Świętego i książeczkami (no dobra, dwie są moje). Obowiązkowo wrzos, który "chodził" za mną kilka lat.
Na drugiej półce również wrzos. I kalendarz, który zatrzymał się na 12stym września. Obok dostojnie siedzi Rózia - miś, którego moja siostra dostała na swoje 3 urodziny :)
Długo,bardzo długo planowałam powiesić coś na ścianie. I długo zastanawiałam się co to będzie. Mam powieszony obraz przedstawiający NYC (nie, żebym to miasto jakoś lubiła. Spodobał mi się, ot co.)
I trzy antyramy.
Od początku wiedziałam, że w małe antyramki dam moje ulubione zdjęcia ze stópkami i rączką Fabisia. Natomiast nie miałam pomysłu co dać w tę dużą.
Podczas sprzątania szafy znalazłam... Obraz, który przywiozła mi mama z Pieniężna. Ze specjalną dedykacją dla mnie. Chociaż zniszczony, przedarty, poplamiony, porysowany przeze mnie X lat temu, to jednak MÓJ. Od razu wiedziałam, że to jego czas i jego miejsce.
Wiem też, że chcę aby Fabiś miał podobną pamiątkę.
A to miejsce,w którym przygotowuję notki. Nie wszystkie ;) Laptop jest stary, wolny, a Fabiś wyrwał mu pół klawiatury :D Ale mam do niego sentyment :)
Do tego biały wrzos i wieczorem zapalona świeczka. Ta ze zdjęcia ma akurat porzeczkowy zapach :)
Mam nadzieję, że podobało Wam się takie wirtualne oprowadzenie, po naszych ulubionych kącikach :)






16 komentarzy
Bardzo u Was ładnie :) I te wrzosy!
OdpowiedzUsuńNo ładniutko :)A gdzie można dostać takie podświetlane półeczki?
OdpowiedzUsuńW brw :-)
UsuńKlimatycznie. :) Wrzosy mam i ja, w kuchni :)
OdpowiedzUsuńklimatycznie ;)
OdpowiedzUsuńAleż zazdroszczę maszyny do pisania :)
OdpowiedzUsuńSuper wyciszający kącik. Pozazdrościć maszyny :)
OdpowiedzUsuńpięknie macie :) bardzo ciepło i przyjemnie :)
OdpowiedzUsuńTak przyjemnie u Was ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny kącik :)
OdpowiedzUsuńJak miło, że pokazałaś część Twojego świata.
OdpowiedzUsuńObrazy ze stópkami i rączkami- cudowny pomysł :)
Miło i klimatycznie :)
OdpowiedzUsuńte ramki ze zdjeciontkami na scianie wzruszające
OdpowiedzUsuńnie wiem czy jestes przesadna ale przynoszac do domu wrzos przynosi sie nieszczescie...podobno
OdpowiedzUsuńNie wierzę w przesądy ;)
OdpowiedzUsuńŚwietna ta Twoja przestrzeń :) Stylowo. Maszyna genialna!
OdpowiedzUsuń