Bo od września będzie... inaczej
sierpnia 23, 2014
1 września będzie inaczej. Czekają nas ogromne zmiany. Już od początku tego roku zastanawiałam się nad jednym z rozwiązań dotyczących opieki nad synkiem, a tak dokładniej zapisem do żłobka. Wcześniej byłam zależna od wszystkich i w sumie od wszystkiego - chorób, humoru i innych mniej czy bardziej ważnych rzeczy. Z duszą na karku poszłam 1 marca zapisać Fabisia. Postanowiłam, że spróbuję, może akurat miejsce się znajdzie dla niego, a ja w tym czasie zdecyduję czy pójdzie czy jednak nie pójdzie. Dziś już wiem, że został przyjęty. Że czeka na niego krzesełko przy którym będzie jadał, że czeka na niego miejsce w szatni ze znaczkiem tylko dla niego, że gdzieś tam na sali jest jego łóżeczko. I w końcu, że czekają na niego koledzy i koleżanki oraz panie, które wymyślą tyle świetnych zabaw i gier, których ja w domu pewnie bym nie miała jak przeprowadzić.
I z jednej strony się cieszę, a z drugiej boję i smucę. Jest jeszcze takim maluszkiem i będzie tam cały dzień beze mnie. A to przecież przy mnie powinien poznawać świat. To ja pierwsza powinnam słyszeć jego nowe słowa i zachwyty nad nowymi umiejętnościami. To ze mną powinien dzielić smutki i radości, to przy mnie powinien zawierać nowe znajomości. Ale niestety nie wszystko da się mieć... Od 1 października znowu będę znikać na całe dnie, a gdzieś synek zostać musi... Nie mogę przecież obciążać rodziny, a tym bardziej kogokolwiek zmuszać do tego, aby został z moim dzieckiem. Wiem tylko, że jeśli Fabisiowi żłobek się nie spodoba, to niebo i ziemię poruszę, aby opiekę jednak miał. I jak trzeba będzie, to zostanie w domu.
Dlatego z jednej strony się chwalę, a z drugiej smucę... Może jednak ta decyzja okaże się być trafna, a Fabiś polubi nowe miejsce? Taką mam po cichu nadzieję. Liczę też, że nowy plan zajęć na studiach będzie nam przyjazny i nie będę musiała znowu siedzieć tam do 22 jak to było w pierwszym semestrze. Trzymajcie za nas kciuki!
Fabiś miał na sobie:
Czapka - Biedronka
Tshirt - Rebel
Legginsy - Cherokee (sh)
Buty - H&M (prezent)






20 komentarzy
Kibicuję Wam mocno i wierzę, że podołacie. Zaciskam kciuki z całych sił. Nas też to czeka, też rozważam i spraw kilka się poukładać musi. Wtedy i ja się posmucę. Z jednej strony wiem, że tak trzeba i dobrze bo rówieśnicy, a z drugiej... Ciężko odciąć pępowinę. Wytrwałości Misiowa mamsiu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Najchętniej wcale nie odcinałabym tej pępowiny. Jeszcze jest maluszkiem :(
UsuńAdaptacja do żłobka może potrwać, nawet 2 tygodnie a czasem dłużej, więc nie denerwuj się i nie zniechęcaj jeśli początki będą trudne. Będzie dobrze, trzymam kciuki za Was:)
OdpowiedzUsuńkpw
Mamy cały miesiąc na przyzwyczajanie się :) :*
UsuńRozumiem co przeżywasz. Kubuś ma 2lata i 2 mies i od poniedziałku musi iść nie do żłobka, ale do przedszkola, do grupy 2-3 latków. Narazie na tylko 4 h. Boję się czy sobie poradzi. Doskonale więc wiem co przeżywasz.
OdpowiedzUsuńFabiś też będzie w grupie 2-3 latków :)
UsuńJestem pewna, że Fabiś będzie zadowolony a Ty spokojna. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok! Może pozna swoją przyszłą dziewczynę?! :)
OdpowiedzUsuńPS. Te trampki są przeecudne :)
W sumie moja siostra dalej koleguje się z chłopczykiem, z którym poznała się w grupie 3 latków :))
UsuńTroszkę Ci współczuję a troszke zazdroszcze . Bo z jednej strony fajnie że miejsce się znalazło, bo z tego co wiem to o takie bardzo trudno w państwowych placówkach ale z drugiej strony Fabiś jeszcze taki mały . Przede mna też niedługo taka trudna decyzja i boję się tego dnia , kiedy nie bede mieć wyboru , przeukrutnie .
OdpowiedzUsuńTo akurat żłobek niepubliczny, ale ma dofinansowanie :)
UsuńNo właśnie męczy mnie to, że jest taki malutki... Najchętniej wcale bym go tam nie dawała...
U nas od września zerówka już przy szkole - trochę się stresuję, ale myślę, że syn sobie poradzi.
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia, fajny ten Twój synek
Zerówka to już poważna instytucja :) Trzymam kciuki za synka, pewnie mu się spodoba. Mi się bardzo podobało w zerówce, pierwsza klasa nie była już tak fajna :P
UsuńTrzymam kciuki. Troszkę rozumiem , bo Synuś idzie do przedszkola od września - tez mam mieszane uczucia.
OdpowiedzUsuńTrzymam za Was kciuki :*
UsuńMnie też czeka to w przyszłym roku jak wrócę do pracy też się boję tej rozłąki na razie o tym nie myślę bo inaczej osiwieję.
OdpowiedzUsuńTrzymam Kciuki za Was :)
Ja już zaczęłam siwieć :P
UsuńRozumiem Twój stres, ja go też przezywam, bo Natalka idzie do przedszkola, a ona jest na Nie ;( Trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńMój jeszcze nie wie co go czeka... Mam nadzieję że mu się spodoba. Trzymam kciuki za Natalkę :* Może jednak zmieni zdanie, jak zobaczy tyle dzieci :)
UsuńNiestety, chyba każda matka to przeżywa. My już w do żłobka chodziliśmy marzec-czerwiec. Teraz Młoda miała przerwę i też strasznie obawiam się powrotu. Tym bardziej, że idzie do innej sali i do innych opiekunek:( Najgorsze są zawsze pierwsze tygodnie.
OdpowiedzUsuńTrzymamy mocno kciuki za małego misia !! Moje koleżanki corka była z nami od października do kwietnia kiedy ta wróciła do pracy a nie dostała sie do żłobka , pierwsze tygodnie były ciężkie bo smutno było i mamie i córce . W czerwcu poszła do przedszkola prywatnego , bo ja nie dawałam rady ze względu na ciąże a babć nie mieli niestety. Mała szybko sie przyzwyczaiła do dzieci do przedszkolanek i teraz chodzi tam z radością ;) a 2 lata skończy dopiero w październiku ;)
OdpowiedzUsuń