Ciasto lekkie, jak puszek
czerwca 25, 2013Wzięło mnie ostatnio na wypieki. Zainspirowała mnie moja mama i apetyt Fabisia :) I powstało ciasto lekkie, jak puszek.
Przepis na biszkopt podpatrzyłam u mamy Szymka z bloga New Life- New Love- New Me. Wyszedł puszysty, lekki i mocno pachnący jajkami. Ten zapach lekko mi przeszkadzał, bo pierwszy raz tak mi się zdarzyło. Ale w smaku jest super!
Składniki na biszkopt
- 4 jajka
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- pół szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
Jajka ubijamy z cukrem na białą, puszystą masę. Przesiewamy mąki wraz z proszkiem do pieczenia. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku ok. 20 minut (do lekkiego zrumienienia i suchego patyczka). Po tym czasie wyjmujemy biszkopt z piekarnika, rzucamy nim o ziemię z odległości ok. 60 cm i wstawiamy do wyłączonego piekarnika, z uchylonymi drzwiczkami.
Składniki na masę
- 400 ml śmietany 30%
- galaretka w wybranym smaku
- owoce (opcjonalnie)
- cukier puder (jeśli masa będzie mało słodka)
Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody. Studzimy, odkładamy do lodówki i czekamy, aż zacznie tężeć. Ubijamy na sztywno śmietany, dodajemy tężejącą galaretkę i mieszamy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Biszkopt przekrawamy na 2 części. Między płatami biszkoptu układamy owoce i smarujemy masą. Wkładamy do lodówki.
-------------------------------------------------------------
Pochwalę Wam się też wczorajszymi ciuchlandowymi zdobyczami dla Pana F. Upolowałam mu T-shirt z H&M na 2-3 latka oraz bluzę Disney w rozmiarze 80-86, czyli już na teraz :)






9 komentarzy
Ale pychotaaaaa....akurat przed sniadaniem.
OdpowiedzUsuńciasto wygląda bosko :D
OdpowiedzUsuńja upolowałam wczoraj bluzę next'a która sama chętnie bym założyła gdyby była większa :)
super ciuszki
Łaaaa koszulka z czachą!! Mój mąż je uwielbia :) też mam parę rzeczy z tym motywem dla Emil (też z sh). Ja to mam nawet ciuszki na 4-5 lat :D czasem naprawdę fajne rzeczy można kupić za grosze to szkoda nie brać :)
OdpowiedzUsuńJa swój pierwszy też kupiłam z myślą o wodzie ale tak polubiłam, że często zakładam na co dzień w przypadku wypadu do miasta w upalny dzień :)
OdpowiedzUsuńNie grzeje tak w głowę :D
Mmm... od razu nabrałam chęci na coś słodkiego i kawę ;)
OdpowiedzUsuńmmm wygląda świetnie ale podziękuję :D
OdpowiedzUsuńA ja bym chętnie poczytała Twoje pomysły na szybkie obiadki- sama nie przepadam za gotowaniem (bo trzeba stać przy garach a ze mnie niecierpliwe stworzenie)a jestem coraz bardziej przypierana do muru w tym temacie przez prawieMężyka :P (wiem, marna ze mnie gospodyni:D) Także jakbyś miała kiedyś wenę to napisz :D
OdpowiedzUsuńBędę o tym pamiętać :)
Usuńsuper zdobycze i przepis :)
OdpowiedzUsuń