Słodkie śniadania, to jest to, co misie lubią najbardziej. Płatki śniadaniowe kompletnie poszły u nas w odstawkę, więc szukaliśmy innych, ciekawych rozwiązań. Zdrowych, słodkich ale nie za bardzo słodkich. Naleśniki są tutaj świetną opcją, w szczególności na jesienne poranki, które są chłodne i mgliste. A przy okazji odrobina słodyczy miło nakręca do rozpoczęcia dnia, prawda? Bo jak człowiek go sobie osłodzi już od rana, to jest jakoś inaczej :) Także dzisiaj mamy dla Was przepis na syrniki, czyli rosyjskie placuszki :)
Czy jest tutaj ktoś, kto nie lubi zjeść coś ciepłego i sycącego w pochmurny jesienny dzień? Bo ja bardzo lubię. Jesień to dla mnie czas na rozgrzewające potrawy, po których mój brzuch czuje się przyjemnie pełny. Jedną z takich prostych, tanich i sycących potraw z pewnością są kopytka. Dlatego dzisiaj dzielę się z Wami moim sprawdzonym przepisem na to danie.
W związku z tym, że dziś świętujemy dwurocznicę bloga :)) stwierdziłam, że podzielę się z Wami przepisem na sprawdzoną i przepyszną sałatkę, która jest jedną z moich ulubionych :)
Sałatka z makaronem z zupek chińskich
- 3 zupki chińskie o drobnym makaronie
- Podwójny filet z kurczaka
- Puszka kukurydzy konserwowej
- 2 spore czerwone cebule
- 3 papryki, najlepiej w 3 kolorach
- Pół pęczka natki pietruszki
- Duży majonez
- Sól i pieprz
Fileta z kurczaka kroimy w drobną kostkę i gotujemy. Makaron z zupek kruszymy na drobne kawałki i wsypujemy do miski. Paprykę kroimy w kostkę i dodajemy do makaronu. Kukurydzę dobrze osączamy z zalewy. Cebulę kroimy w drobną kostkę. Natkę siekamy. Dodajemy ostudzoną pierś z kurczaka. Całość mieszamy z całym opakowaniem majonezu. Przykrywamy folią i wstawiamy na noc do lodówki, aby suchy makaron wchłonął cały majonez. Rano doprawiamy solą i pieprzem do smaku
PS. Aktualnie jestem bez komputera. Notki będą się pojawiać, ale wybaczcie małą ilość tekstu i błędy - na telefonie ciężko mi się pisze.
Dawno nie było tu żadnego przepisu, a wiem że lubicie kiedy dodaję coś co robi się szybko, łatwo i małym kosztem. Dlatego dzisiaj podrzucam Wam przepis na sałatkę. Możecie ją podać na imprezie, albo zjeść sobie zamiast kolacji. To jeden z moich sałatkowych ulubieńców :)
Składniki:
- słoik selera konserwowego
- 25 dag szynki w kawałku
- 15-20 dag sera żółtego w kawałku
- średnia czerwona papryka
- 4 ogórki konserwowe
- groszek konserwowy
- kukurydza konserwowa
- pół pęczka natki pietruszki
- kilka łyżek majonezu
Selera odsączamy z zalewy i wyciskamy w dłoni z resztek zalewy, kroimy. Kukurydzę i groszek odsączamy na sitku. Ser ścieramy na tarce jarzynowej, na grubych oczkach. Szynkę kroimy w drobną kostkę, podobnie z papryką oraz ogórkami. Natkę drobno siekamy. Dodajemy mocno odsączone kukurydzę i groszek. Mieszamy z kilkoma łyżkami majonezu. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Owsianka, to jedno z naszych ulubionych wspólnych śniadań. Jednak nie zawsze mi smakowała, więc i nie miałam ochoty jej przygotowywać. Kiepski wygląd plus nieciekawy smak wcale nie działały na jej korzyść. Do czasu, aż znalazłam przepis, który przypadł mi do gustu. Od tamtej pory owsiankę zjadamy przynajmniej raz w tygodniu. Koniecznie z dużą ilością owoców, wtedy jest najlepsza :)
Składniki:
- garść płatków owsianych, górskich (nie błyskawicznych)
- mleko
- mocno dojrzały banan
- dwie suszone śliwki
- łyżeczka łuskanych ziaren słonecznika
- łyżeczka siemienia lnianego
Płatki wsypujemy do miseczki i zalewamy mlekiem do poziomu płatek. Wstawiamy na noc do lodówki. Rano namoknięte płatki przelewamy do rondelka i podlewamy mlekiem, znowu do wysokości płatków. Mieszamy żeby się nie przypaliły, do momentu aż płatki zmiękną (ok. 5-10 minut). Przelewamy je do miseczki. Banana kroimy w plasterki, śliwki w kostkę. Dodajemy do płatek. Całość posypujemy siemieniem i słonecznikiem.
Gdy myślę o tym koktajlu, to od razu przed oczami mam moje dzieciństwo. Bo właśnie gdy byłam dzieckiem moja mama w sezonie truskawkowym robiła go dla mnie i mojego rodzeństwa. To był dla nas najpyszniejszy deser, na który czekaliśmy odkąd tylko pojawiły się truskawki. A teraz pijam go z własnym synem, ciekawe czy i dla niego będzie on kiedyś smakiem dzieciństwa :)
Składniki:
- Jogurt naturalny
- Truskawki
- Cukier
Truskawki blendujemy z jogurtem naturalnym. Konsystencja zależy już od upodobań, my lubimy aksamitną i bez wyczuwalnych cząstek owoców. Jeśli truskawki nie były słodkie, to delikatnie całość dosładzam.
Odkąd w życiu matki pojawia się maluch, doba w jakiś magiczny sposób mocno się skraca. Żadna z nas nie ma czasu i ochoty stać "w garach" godzinami i gotować. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z jednym, z moich ulubionych dań. Robi się je szybko, a w dodatku jest smaczne i sycące :)
Penne z tuńczykiem i brokułem w sosie śmietanowym
Składniki:
- makaron penne*
- puszka tuńczyka w oleju
- 2 duże cebule
- duży kubek śmietany
- brokuł
- przyprawa uniwersalna**
- pieprz
Makaron gotujemy al dente. W międzyczasie gotujemy brokuła, w jak największych różyczkach. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy do momentu aż będzie miękka. Tuńczyka odsączamy z oleju, dodajemy do cebuli i smażymy. Wlewamy całą śmietanę, mieszamy, czekamy do momentu gdy śmietana zacznie bulgotać na patelni. Doprawiamy delikatnie przyprawą uniwersalną i pieprzem (ma być wyczuwalny smak śmietany). Brokuła odsączamy i kroimy w drobniutkie kawałeczki. Do garnka, w którym gotowaliśmy makaron dodajemy ugotowany i odsączony makaron, sos śmietanowo-tuńczykowy oraz pokrojonego już brokuła. Całość mieszamy. Makaron jest najlepszy na ciepło
* najlepszy do tego dania jest makaron penne, z innym sos nie smakuje tak dobrze
** przepis na przyprawÄ™ uniwersalnÄ… klik klik
PS. Jak Wam minął tłusty czwartek? My z Fabiśkiem zaszaleliśmy, ja zjadłam 5, a maluch 1 pączka :)) Czuję się przejedzona! Ale cały rok czekam na ten dzień, więc czuję się rozgrzeszona. Może kalorie pójdą w tyłek (przydałoby się)?
Kilka lat czekałam na upieczenie tego ciasta, ale jakoś ciągle było mi nie po drodze. W końcu się zebrałam i mogę się nim delektować do ostatniego kawałka! Ciężkie, gliniaste, słodkie, mocno czekoladowe, z chrupiącą skórką mmmm... Wygląda jak zakalec, ale właśnie o to w nim chodzi, taki jego urok :) Czego więcej chcieć od Brownie? Jeśli tak jak ja lubicie słodkie wypieki i czekoladę, to ten przepis jest dla Was :)
Brownie
- 200 gramów gorzkiej czekolady (2 tabliczki)
- 200 gramów masła
- 200 gramów cukru*
- 100 gramów mąki
- 6 jajek
Czekoladę pokruszyć i razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej do uzyskania jednolitej konsystencji. Ostudzić. Mąkę, cukier i jaja utrzeć na jednolitą masę, aczkolwiek cukier nie musi być mocno rozpuszczony, chodzi o to aby nie było grudek z mąki. Masę jajeczno-mączną wymieszać z ostudzoną czekoladą. Całość przelać do dużej blachy na ciasto ( masa powinna mieć wysokość 2-3 cm wysokości). Zapiekać 20 minut w temperaturze ok. 200 stopni.
Najlepsze jest jeszcze ciepłe!
* możecie dać mniej cukru. Moje wyszło ciut za słodkie, ale absolutnie mi to nie przeszkadza :)
Nie zawsze i nie wszystko mi smakuje. Ot, francuski piesek ze mnie. Próbowałam już kilku przepisów Karola Okrasy, ale nie trafiał w moje gusta kulinarne.
Całkiem niedawno za 6 nalepek można było w Lidlu otrzymać książkę z przepisami Brodnickiego i Okrasy. Leżała sobie długo w naszej domowej biblioteczce i kurzyła się. Aż do dnia, gdy razem z Misiową Babcią postanowiłyśmy coś ugotować. Padło na przepis Okrasy, dokładnie na spaghetti z soczystymi pulpecikami. I tak, jak sos nie podbił mojego serca, tak pulpeciki są boskie, więc dzielę się z Wami przepisem na nie.
Przepis pochodzi z książki Kuchnia Lidla
Składniki
- 500g mięsa mielonego z łopatki
- 2 łyżki posiekanej świeżej bazylii
- 110g suszonych pomidorów
- 1 łyżeczka musztardy Dijon
- 1 jajko
- pieprz biały, mielony
- sól
- oliwa
Suszone pomidory kroimy i razem z mielonym mięsem wrzucamy do miski. Bazylię siekamy i dodajemy 2 łyżki do mięsa. Dodajemy 1 małą, płaską łyżeczkę musztardy Dijon, następnie doprawiamy białym pieprzem i solą. Całość dokładnie wyrabiamy, następnie dodajemy jajko i całość wyrabiamy na gładką, jednolitą masę. Smarujemy ręce oliwą. Z mięsa formujemy małe pulpety. Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy pulpety na złoty kolor. Przesmażone pulpety wykładamy na talerz.
Do wcześniej przygotowanego sosu dodajemy pulpety (po wstępnym przesmażeniu mogą być w środku jeszcze surowe). Całość posypujemy posiekaną bazylią i zostawiamy na mniej więcej 3 minuty.
Fabiś ma swojego nowego faworyta wśród propozycji na śniadania, bądź czasami na kolację. Mianowicie są to... pancakes!
Tak tak, te puchate amerykańskie naleśniki bardzo przypadły mu do gustu. W szczególności polane odrobiną miodu wielokwiatowego.
Wyciąga mi teraz co i rusz blender z szafki i każe smażyć. Więc smażę :)
Przepisem dzielę się z Wami. Wypróbowałam już kilka, ale najbardziej smakują mi właśnie z tego.
Tak tak, te puchate amerykańskie naleśniki bardzo przypadły mu do gustu. W szczególności polane odrobiną miodu wielokwiatowego.
Wyciąga mi teraz co i rusz blender z szafki i każe smażyć. Więc smażę :)
Przepisem dzielę się z Wami. Wypróbowałam już kilka, ale najbardziej smakują mi właśnie z tego.
Pancakes
składniki na 6 placuszków
- 90 gram mÄ…ki
- 1 jajko
- 2-3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4-5 łyżek oleju
- 100 ml mleka
- szczypta soli
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą mikserem (ja używam blendera), do momentu dobrego połączenia się ze sobą. Mieszać jak najkrócej, inaczej placuszki po usmażeniu będą twarde.
Smażyć na patelni do naleśników, nakładając po 2 łyżki ciasta na jednego placuszka. Koniecznie na dobrze nagrzaną patelnię. Smażyć do momentu bąbelkowania ciasta z jednej strony, następnie przewrócić placuszek na drugą stronę i smażyć na złoty kolor. Najlepiej robić to na jak najmniejszym ogniu, aby się nie spaliły.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U nas z miodem i dżemem :)
Przepis pochodzi ze strony www.domowe-gotowanie.pl
Sezon na cytrusy w pełni. Uwielbiam te owoce, więc często goszczą zimą w moim menu :) Ostatnio jednak uświadomiłam sobie, że obierając np. pomarańczę skórkę wyrzucam do kosza. A przecież w sklepach można kupić skórkę zarówno kandyzowaną, jak i taką w czekoladzie. Po co więc marnować coś, co można wykorzystać? Zabrałam się do pracy i powstała fajna "chrupajka", która jest świetną przegryzką do kawy :)
Ze skórki wycinamy jak największą część białego "łyka". Kroimy w cienkie słupki. Obraną i pokrojoną skórkę zalewamy szklanką wody i gotujemy od momentu wrzenia wody przez 10 minut. Następnie odcedzamy skórkę - zabieg ten ma usunąć gorycz ze skórki.
Ugotowaną skórkę zalewamy 1/2 szklanki wody oraz dosypujemy 1/2 szklanki cukru. Gotujemy na wolnym ogniu 40-50 minut, mieszając co chwilę, aż do uzyskania gęstego syropu.
Skórki wyjmujemy na kratkę i suszymy przez noc. Można obsypać je cukrem.
PS. Zapraszam Was na allegro, gdzie Misiowa Babcia wystawiła kilka markowych ciuchów (Zara, Bershka, Levi's itp.). Link znajduje się w lewym górnym rogu bloga :)
Buziaki
Składniki
- Skórka z pomarańczy
- 1/2 szklanki cukru
- 1 i 1/2 szklanki wody
Ze skórki wycinamy jak największą część białego "łyka". Kroimy w cienkie słupki. Obraną i pokrojoną skórkę zalewamy szklanką wody i gotujemy od momentu wrzenia wody przez 10 minut. Następnie odcedzamy skórkę - zabieg ten ma usunąć gorycz ze skórki.
Ugotowaną skórkę zalewamy 1/2 szklanki wody oraz dosypujemy 1/2 szklanki cukru. Gotujemy na wolnym ogniu 40-50 minut, mieszając co chwilę, aż do uzyskania gęstego syropu.
Skórki wyjmujemy na kratkę i suszymy przez noc. Można obsypać je cukrem.
PS. Zapraszam Was na allegro, gdzie Misiowa Babcia wystawiła kilka markowych ciuchów (Zara, Bershka, Levi's itp.). Link znajduje się w lewym górnym rogu bloga :)
Buziaki
Nie umiem gotować bez przyprawy uniwersalnej typu vegeta, kucharek i inne takie. Przyznaję się bez bicia. U mnie w domu ta przyprawa to mus, konieczność, inaczej się nie da. W szczególności, gdy chodzi o zupy. Tak się gotowało, tak była uczona moja babcia, moja mama, ja też. Ale odkąd jest Fabiś, to inaczej patrzę na te wszystkie gotowe produkty.
Czujecie już, powoli zbliżające się święta? Ja tak. Nawet ludzie z mojego roku na przerwach między ćwiczeniami nucą sobie nieśmiertelne Last Christmas ;)
A wczoraj to już w ogóle pachniało u nas Bożym Narodzeniem. Bo nieodłącznie kojarzy mi się z nimi zapach choinki, goździków, pomarańczy i piernika.
I to właśnie piernik jest dzisiejszą gwiazdą w tej notce.
Przepis pochodzi z opakowania przyprawy do piernika. Jest bardzo smaczny i szybko siÄ™ go robi :)
Do ciasta możecie również dodać bakalie, polać polewą lub przełożyć je powidłami. U mnie w domu zjada się piernik solo, bez niczego :)
A wczoraj to już w ogóle pachniało u nas Bożym Narodzeniem. Bo nieodłącznie kojarzy mi się z nimi zapach choinki, goździków, pomarańczy i piernika.
I to właśnie piernik jest dzisiejszą gwiazdą w tej notce.
Przepis pochodzi z opakowania przyprawy do piernika. Jest bardzo smaczny i szybko siÄ™ go robi :)
Piernik Krakowski
Składniki:
- 400 gram mÄ…ki
- 120 gram margaryny
- 250 gram cukru
- 2 jaja
- 4 łyżki powideł
- 3 łyżeczki kakao
- opakowanie przyprawy do piernika
- 1 szklanka mleka
- 1 łyżeczka sody
Margarynę roztopić i ostudzić.
Jaja i cukier ubić mikserem na puszystą masę.
Dodać mleko, kakao oraz mąkę połączoną z sodą (mąkę wcześniej należy przesiać), przyprawę do piernika.
Mieszając stopniowo dokładać powidła.
Następnie wlać tłuszcz i mieszać do uzyskania jednolitej masy.
Gotowe ciasto przełożyć do dużej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia (bądź opakowaniem z margaryny, resztkami margaryny do góry).
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez godzinÄ™.
Do ciasta możecie również dodać bakalie, polać polewą lub przełożyć je powidłami. U mnie w domu zjada się piernik solo, bez niczego :)
Przychodzę dziś do Was z pomysłem na obiad. Misiowa Babcia dostała go od swojej znajomej, raz przyrządziła i... zakochaliśmy się w tym smaku. Także podaję dalej. Może i Wam przypadnie do gustu :)
Składniki:
- filet z kurczaka
- opakowanie solonych krakersów
- duży jogurt grecki
- zioła i przyprawy wedle uznania (u mnie są to: rozmaryn, tymianek, przepuszczone przez praskę ząbki czosnku, słodka papryka, sól, pieprz)
Filety myjemy w zimnej wodzie i osuszamy papierowym ręcznikiem.
Kroimy, jak na kotlety i lekko rozbijamy.
Do miski dajemy jogurt, przyprawy i zioła, mieszamy. Do takiej marynaty dajemy filety, mieszamy, aby jogurt dobrze obtoczył fileta. Wkładamy do lodówki na kilka h (najlepiej na całą noc.
Po zamarynowaniu filety wyciągamy z lodówki.
Krakersy kruszymy na drobne kawałki i obtaczamy w nich filety.
Gotowe kotlety wykładamy do naczynia żaroodpornego i zapiekamy w temperaturze ok. 200 stopni przez 20-30 minut.
Smacznego!
W ostatnim czasie zrobiło się tu mocno kulinarnie. Nic na to nie poradzę, kuchnia mnie wciągnęła!:)Zupa ta, jest aktualnie ulubioną Fabisiową. Potrafi zjeść jej ogromne ilości.Przyznam się Wam, że obawiałam się, że będzie mdła w smaku, ale w jakim byłam błędzie! Jest rewelacyjna i śmiało ją polecam, w końcu idzie dyniowy sezon :)Ilość składników musicie dopasować do tego, ile dyni użyjecie do wykonania tej zupy.
Zupa krem z dyni
Składniki:
- dynia
- marchew
- cebula
- czosnek
- bulion (mięsny lub warzywny)
- serek topiony (np serek kanapkowy Pilos z Lidla, ma super skład)
- rozmaryn
- oregano
- sól
- pieprz
Dynię obieramy ze skóry, łyżką wydrążamy środek. Kroimy w kostkę.
Cebulę kroimy w piórka, marchewkę w pół księżyce, a czosnek w cienkie plasterki.
Rozgrzewamy olej, smażymy na nim czosnek, aż nabierze złotego koloru. Dodajemy dynię, marchew i cebulę. Chwilę smażymy, a następnie podlewamy wodą i dusimy, aż warzywa będą miękkie.
Warzywa zalewamy bulionem. Doprawiamy przyprawami i ziołami. Chwilę gotujemy. Dodajemy serek topiony i całość blendujemy.
*Jeśli zupa jest byt mdła, można dodać czosnek zmielony w prasce i całość jeszcze raz zblendować.
Fabianek kończy dziś 14 miesięcy. W związku z tym stwierdziłam, że podzielę się z Wami przepisem na chleb, choć notka miała pojawić się później ;)
Wiem, że kilka z Was na ten przepis czeka z niecierpliwością. Oto jest!
Przepis koleżanki, Izy. Lekko go zmodyfikowałam. Wyszedł pyszny, z chrupiącą skórką.
Wiem, że kilka z Was na ten przepis czeka z niecierpliwością. Oto jest!
Przepis koleżanki, Izy. Lekko go zmodyfikowałam. Wyszedł pyszny, z chrupiącą skórką.
Domowy chleb
Składniki
- 1 kg mÄ…ki tortowej (u mnie typ 450)
- kostka drożdży
- 750 ml wody
- 250 ml mleka
- 10 łyżek płatków owsianych
- 3/4 szklanki siemienia lnianego
- 100 gram suszonych nasion dyni
- 2 łyżki cukru
- 2 płaskie łyżki soli
Wodę, mleko, sól i cukier mieszam i lekko podgrzewam. Wkruszam drożdże, mieszam. Do mieszanki dosypuję płatki owsiane. Całość przykrywam ściereczką i odstawiam na 20 minut, aby drożdże zaczęły pracować.
MÄ…kÄ™ mieszam z nasionami dyni i lnu w osobnej misce.
Po 20 minutach do mieszanki drożdżowej dodaję mąkę z nasionami. Całość wyrabiam w misce, aby składniki dobrze się połączyły.
Olejem smaruję dwie keksówki. Przelewam do nich ciasto, tak do połowy wysokości. Posypuję z wierzchu siemieniem.
Ciasto wstawiam do zimnego piekarnika. Ustawiam temperaturÄ™ 200 stopni i piekÄ™ godzinÄ™.
Chleb po wyjęciu z blaszki, przy opukaniu od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. Studzić na kratce.
Ostatnio porwał mnie szał pichcenia i przygotowywania przetworów dla mojego Potworzastego. Trochę późno, ale lepiej teraz niż wcale :)
Szukam ciekawych przepisów i inspiracji, kombinuję. I takim sposobem powstał dżem. Bardzo słoneczny dżem, tak nawiasem mówiąc. I bardzo, bardzo smaczny. Razem z Fabisiem wyjadaliśmy go jeszcze ciepłego z garnka! Także śmiało mogę Wam polecić przygotowanie go, bo jest przepyszny :)
Szukam ciekawych przepisów i inspiracji, kombinuję. I takim sposobem powstał dżem. Bardzo słoneczny dżem, tak nawiasem mówiąc. I bardzo, bardzo smaczny. Razem z Fabisiem wyjadaliśmy go jeszcze ciepłego z garnka! Także śmiało mogę Wam polecić przygotowanie go, bo jest przepyszny :)
Dżem z dyni
Składniki:
5 kilogramowa dynia
2 szklanki cukru
cytryna
2 galaretki pomarańczowe
Dynię obieramy ze skóry, wydrążamy środek z pestek. Miąższ kroimy w kostkę (wychodzi ok. 2,5 kg miąższu) i zasypujemy cukrem.
Po kilku godzinach zlewamy wodę z dyni, tak aby powstały 2 szklanki soku.
Dynię podlewamy lekko wodą i dusimy 2 godziny, mieszając aby się nie przypaliła.
W międzyczasie ścieramy skórkę z cytryny oraz wyciskamy sok. Skórkę dorzucamy do gotującej się dyni, a sok z cytryny mieszamy z sokiem z dyni.
Dynię studzimy. Jeśli nie rozpadła się w trakcie gotowania - blendujemy.
Sok z dyni oraz sok z cytryny podgrzewamy, mieszamy z galaretkami. Dodajemy do ostudzonej dyni, mieszamy i gotujemy przez godzinÄ™.
Gotowy dżem przekładamy do słoików. Zakręcamy i odwracamy do góry dnem, aż do ostudzenia.
Smacznego!
Wzięło mnie ostatnio na wypieki. Zainspirowała mnie moja mama i apetyt Fabisia :) I powstało ciasto lekkie, jak puszek.
Przepis na biszkopt podpatrzyłam u mamy Szymka z bloga New Life- New Love- New Me. Wyszedł puszysty, lekki i mocno pachnący jajkami. Ten zapach lekko mi przeszkadzał, bo pierwszy raz tak mi się zdarzyło. Ale w smaku jest super!
Składniki na biszkopt
Jajka ubijamy z cukrem na białą, puszystą masę. Przesiewamy mąki wraz z proszkiem do pieczenia. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku ok. 20 minut (do lekkiego zrumienienia i suchego patyczka). Po tym czasie wyjmujemy biszkopt z piekarnika, rzucamy nim o ziemię z odległości ok. 60 cm i wstawiamy do wyłączonego piekarnika, z uchylonymi drzwiczkami.
Składniki na masę
Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody. Studzimy, odkładamy do lodówki i czekamy, aż zacznie tężeć. Ubijamy na sztywno śmietany, dodajemy tężejącą galaretkę i mieszamy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Biszkopt przekrawamy na 2 części. Między płatami biszkoptu układamy owoce i smarujemy masą. Wkładamy do lodówki.
Pochwalę Wam się też wczorajszymi ciuchlandowymi zdobyczami dla Pana F. Upolowałam mu T-shirt z H&M na 2-3 latka oraz bluzę Disney w rozmiarze 80-86, czyli już na teraz :)
Przepis na biszkopt podpatrzyłam u mamy Szymka z bloga New Life- New Love- New Me. Wyszedł puszysty, lekki i mocno pachnący jajkami. Ten zapach lekko mi przeszkadzał, bo pierwszy raz tak mi się zdarzyło. Ale w smaku jest super!
Składniki na biszkopt
- 4 jajka
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- pół szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
Jajka ubijamy z cukrem na białą, puszystą masę. Przesiewamy mąki wraz z proszkiem do pieczenia. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku ok. 20 minut (do lekkiego zrumienienia i suchego patyczka). Po tym czasie wyjmujemy biszkopt z piekarnika, rzucamy nim o ziemię z odległości ok. 60 cm i wstawiamy do wyłączonego piekarnika, z uchylonymi drzwiczkami.
Składniki na masę
- 400 ml śmietany 30%
- galaretka w wybranym smaku
- owoce (opcjonalnie)
- cukier puder (jeśli masa będzie mało słodka)
Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody. Studzimy, odkładamy do lodówki i czekamy, aż zacznie tężeć. Ubijamy na sztywno śmietany, dodajemy tężejącą galaretkę i mieszamy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Biszkopt przekrawamy na 2 części. Między płatami biszkoptu układamy owoce i smarujemy masą. Wkładamy do lodówki.
-------------------------------------------------------------
Pochwalę Wam się też wczorajszymi ciuchlandowymi zdobyczami dla Pana F. Upolowałam mu T-shirt z H&M na 2-3 latka oraz bluzę Disney w rozmiarze 80-86, czyli już na teraz :)
In
przepisy,
Przepiśnik
Nie mam weny ostatnio. I humor jakiÅ› nie ten...
W zwiÄ…zku z tym wklejam Wam tylko ostatnie "przepisy" :)
Piliśmy go razem z Fabisiem. Bardzo orzeźwiający i świetny prosto z lodówki. Szkoda, że nie miałam świeżej mięty...
W zwiÄ…zku z tym wklejam Wam tylko ostatnie "przepisy" :)
Piliśmy go razem z Fabisiem. Bardzo orzeźwiający i świetny prosto z lodówki. Szkoda, że nie miałam świeżej mięty...
Składniki:
- 1/4 arbuza
- szklanka mocnej herbaty miętowej
- woda
Arbuza kroimy w kostkę i wyciągamy pestki. Wrzucamy do wysokiego naczynia i miksujemy blenderem. Przecedzamy przez drobne sitko (arbuz ma dużo włókien). Zalewamy wszystko miętową herbatą i uzupełniamy wodą. Jeśli jest mało słodkie - polecam delikatnie osłodzić (my mieliśmy mało słodkiego arbuza)
Składniki:
- wrapy (moje pomidorowe były kupione w Biedronce)
- puszka kukurydzy
- kilka ogórków
- 2 pomidory
- puszka tuńczyka w oleju roślinnym
- szczypiorek
- pół małej główki kapusty pekińskiej
- 2 łyżki majonezu
- 2 łyżki ketchupu
- pieprz
Pekinkę siekamy w dość drobną kostkę. Kukurydzę odsączamy z zalewy. Ogórki i pomidory kroimy w kostkę. Siekamy szczypiorek. Tuńczyka odsączamy z oleju. Wszystko razem mieszamy. Dodajemy majonez i ketchup. Doprawiamy do smaku pieprzem. Powstałe nadzienie nakładamy na środek wrapa. Dowolnie go zwijamy (ja zwijam na "kopertę"). Delikatnie opiekamy całość na patelni.






